Jestem zdeformowana

Pomyślcie, jaki żal tłucze się w naszym narodowym skrybie Ziemkiewiczu, gdy na ulicach, a nawet w Wiadomościach widzi kobiety tak zdeformowane, aż w tym jego jedynym odstającym organie (brzuchu) ściska? Zakładam maskę na twarz, żeby po ludzku oszczędzić mu cierpień

maska1

Rafał Ziemkiewicz, znany z błyskotliwości na Twitterze, tym razem dał czadu. A jak ktoś daje czadu, to coś to musi znaczyć. Owszem, kiedyś na jego zwierzenia o wykorzystaniu nietrzeźwej, czy o seksie z kaszalotem wprawiały opinię publiczną w gwałtowne stany, ale dziś Rafał Ziemkiewicz się koncertowo rozpruł. Rozpruł się, bo nazywając Annę Dryjańską „zdeformowaną”, dał wyraz swojej frustracji, swoich lęków i bezbrzeżnego żalu, że jak by nie patrzeć, nie jest ani trochę zdeformowany, jest płaski jak monitor, gładki jak lustro, w którym szuka się choćby śladu mężczyzny, pusty jak papierowe pudełko i jedyne, co mu odstaje to ten brzuch, którym zawadza o tancerki. Ale to się nijak nie ma do kształtów kobiety, bo problem polega na tym, że RAZ nie jest ani trochę kobietą, nie jest nawet kaszalotem.

A pewnie by chciał. Chciałby, bo jednak forma pofałdowana jest o wiele ciekawsza od formy płaskiej, co można zaobserwować choćby na zdjęciach mózgu homo sapiens. Trudno powiedzieć, że mamy tu do czynienia z jakimś rodzajem homo, a tym bardziej sapiens. Zapytajcie samego pisarza. On na pewno na jedno z tych słów zareaguje w swoim stylu, czego dowodem będzie kolejny „utwór literacki” na platformie Twittera, bo głównie tam ostatnio literat publikuje.

Wszystkie jesteśmy zdeformowane. Każda z nas ma inny kształt twarzy, inną sylwetkę, inny nos, inne uszy. Mamy wady i zalety. I właśnie to jest kwintesencją naszych „Ja”. Cieszmy się więc kochane, że jesteśmy kobietami, że jesteśmy zdeformowane, mamy to i tamto, mamy mózgi i fałdy w nich, mamy uśmiech i gniew, mamy o wiele więcej od nieszczęsnego pana Ziemkiewicza, któremu już tylko rozpaczliwe szyderstwa pozostały, bo jak się okazuje w kwestii jakichkolwiek odkształceń: nic, nic, nic.

I teraz pomyślcie, jaki żal tłucze się w naszym narodowym skrybie, gdy codziennie musi na ulicach, a nawet w Wiadomościach oglądać kobiety, tak zdeformowane, aż w tym jedynym odstającym organie (brzuchu) ściska? Jakie to jest uczucie, moje drogie, gdy w celach uciech, trzeba tropić nietrzeźwą, bo na trzeźwą nie ma szans? Co się dzieje w tym niezdeformowanym umyśle, gdy desperacko myli się gatunki i rano budzi w łóżku z kaszalotem? Żałujmy go, bo jednak szkoda chłopa. Ja zakładam dziś maskę na twarz, żeby po ludzku oszczędzić mu cierpień. Niech nie widzi. Niech odpocznie.

Jesteś fajną dupcią, czy suką? Sprawdź!

Jeśli nie znalazłaś siebie wśród typów „dupy”, najprawdopodobniej jesteś „suką”

suka-doberman

Od lat słyszę przeróżne określenie pod adresem kobiet, ostatnio modnym i szalenie medialnym określeniem stała się „suka”. Do „suki” jeszcze wrócimy, ale chcę przeanalizować najczęściej występujące określenie kobiety, mianowicie: „dupa”. „Dupa” występuje w środowiskach zarówno młodzieżowych, jak i wśród czterdziestolatków, w sferach nizin społecznych, a także wśród elity. Nie ma znaczenia, czy robotnik, czy literat, mówi: „dupa”. „Dupa” ma zatem imponujące notowania w statystyce i to od lat. Obserwuje się następujące odmiany tego określenia:

  1. Dupcia (młoda kobieta)
  2. Niezła dupa (ładna kobieta)
  3. Ale dupa! (piękna kobieta)
  4. Swoja/moja dupa (kobieta w związku)
  5. Stara dupa (kobieta dojrzała).

Jeżeli któreś z powyższych określeń zostało kiedyś zaadresowane do ciebie, postaw przy nim krzyżyk. Pamiętaj, że krzyżyki są ruchome i przesuwają się w dół w miarę upływu czasu. Jeśli jednak nie znalazłaś siebie wśród powyższych typów, najprawdopodobniej jesteś „suką”. Wśród „suk” wyróżniamy następujące typy:

  1. Zimna suka (kobieta, która nie chce być „dupą”)
  2. Głupia suka (kobieta, która ma inne zdanie)
  3. Wredna suka (kobieta stanowcza)
  4. Po prostu: suka (obiekt seksualny, może nie mieć majtek pod spodniami)
  5. Feministka.

Na koniec zrób ten sam quiz facetowi, który używa powyższych określeń. W miejsce „suki” wstaw: „pies”. Miłej zabawy!