Tagged: prawa kobiet

To państwo jest nasze

Nazywanie spermy „dziećmi nienarodzonymi”.

Lekarze skazujące zgwałconą kobietę na dożywotni koszmar.

Pomysły obcięcia finansowania oddziałów dla noworodków.

Demontaż szkół.

Likwidacja szpitali.

Dyskryminacja kobiet.

Próby wprowadzenia ustawy o całkowitym zakazie aborcji.

Wypowiedzenie konwencji o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Likwidacja opieki okołoporodowej.

Brak finansowania Niebieskiej Linii.

Wycofanie antykoncepcji awaryjnej.

Bezprawie.

To się dzieje tu. W NASZYM kraju. Bo to państwo jest NASZE. Nie, nie jednego człowieka. Nie jednej partii. Nasze.

W piątek o 10.00 będę uczestniczyć w debacie ICH ZAKAZY, NASZE PRAWO zorganizowanej przez Koalicję Mam Prawo. Debata odbędzie się w budynku Sejmu RP.

Nie oddamy Polski.

#topanstwojestnasze

SONY DSC

 

Jak Polacy traktują swoje kobiety?

Dobry traktuje kobietę dobrze, a zły źle. Jeśli zatem kobieta trafi do dobrego Polaka, ma szczęście

UbojniaDrobiu_reklamamodelka (1)

Trudno powiedzieć, czy ta kobieta ma szczęście. Nie jest to wolny wybieg, no i ten ubój…

Dziś byłam świadkiem rozmowy, która zaczęła się od tematu „jak muzułmanie traktują swoje kobiety?”. Temat zdawałoby się – mucha nie siada. Zwłaszcza, że rozmówcom wyraźnie zależało na tym, by ewentualne złe traktowanie kobiet przez muzułmanów napiętnować. Ale, ale, ktoś zaraz powiedział. Nie samymi muzułmanami człowiek żyje. Ustalmy jak inne narody traktują swoje kobiety. Wątek ten zacny, ktoś nawet stwierdził że feministyczny, pruł jak wartka rzeka przez wszystkie muzułmańskie kraje, aż po lądy islamem nieskażone, po cały świat.  I tak rozmowa zawędrowała od Turcji przez Tunezję i Egipt, by wylądować na starym kontynencie amerykańskim, bo ktoś zabłysnął przeczytaną gdzieś rewelacją, że ze wszystkich narodowości to chyba Indianie najlepiej traktowali swoje kobiety. Z wigwamów sprawa nieoczekiwanie wylądowała w Europie środkowej, bo jakiś rozmówca stwierdził, że zamiast szukać po świecie, powinniśmy przecież przyjrzeć się samym sobie i zastanowić się, jak to robią Polacy?

I tu towarzystwo prychnęło jak jeden mąż. Bo wiadomo jak Polacy traktują kobiety. He, He, He.

Polacy mianowicie traktują kobiety różnie, nie zawsze fajnie, może też nie tak najgorzej, zależy od Polaka. Wszyscy się zgadzają, co do tego, że dobry i mądry Polak traktuje kobietę dobrze. A zły i głupi: źle. Szczęście ma zatem kobieta, która trafi do dobrego Polaka.

Zastanawiam się, czy powinnam w ogóle napisać jakiś komentarz do tej „feministycznej” dysputy. Być może powinnam, skoro usłyszałam tę rozmowę w dwudziestym pierwszym wieku, w środku Europy i wśród wykształconych ludzi. Być może powinnam, skoro sformułowanie o „traktowaniu kobiet” przewala się wciąż po naszym codziennym języku. No faktycznie powinnam, jeśli posłowie partii reprezentującej nasze społeczeństwo, mówią, że czasem trzeba „sprowadzić kobietę na ziemię” i „nie pozwalać jej na zbyt wiele”.

Ale co ja mogę jako kobieta? Nie Polak ani Turek? Nie ten, od którego coś zależy? Co ja mogę? Najwyżej mogę mieć prośbę. Bądźcie dobrymi Polakami i traktujcie dobrze swoje kobiety. Oraz psy.