„Żadna gwałtu nie lubi, ale każda by chciała”

Szlag mnie trafia, gdy widzę te „gwiazdy” blogosfery, których gwiazdorstwo nie polega na dzieleniu się  jakimiś wartościami, ale na wciskaniu reklam wszytych grubymi nićmi w jakiś pseudo-post

Czasem mnie ktoś pyta, jakie blogi czytam i czy w ogóle czytam. W tym tekście niestety, nie będę pisać o rzetelnych blogach (które faktycznie czytam), gdzie czytelnik traktowany jest jak istota rozumna, a nie dymany kolejną reklamą wszytą grubymi nićmi w jakiś pseudo-post. Każdy w miarę inteligentny człowiek szybko orientuje się, kiedy ma do czynienia z uczciwym traktowaniem. Problem polega na tym, że inteligentnych ludzi jest coraz mniej. Dlatego rzucę swój jupiter na blogi popularne, w których – choć są w świetle skąpane – merytorycznych wartości trzeba długo, długo szukać.

Blogerzy publikują w sieci informacje o wszystkim, czy to ważne, czy nieważne. Z pewnością taka jest ich potrzeba. Potrzeba bycia celebrytą. Niejeden marzy o tym, by na temat jego porannych spacerów po bułki trzęsły się portale plotkarskie. Owszem, każdy może się któregoś dnia stać gwiazdą i nie ma w tym nic złego. Ale szlag mnie trafia, gdy widzę te „gwiazdy”, których gwiazdorstwo nie polega na dzieleniu się jakimiś wartościami (publicystyką, fotografią, wiedzą o świecie egzotycznym, może o kolarstwie, o paralotniach?), ale na wciskaniu czytelnikom kolejnych sponsorowanych recenzji marek jakichś produktów, bez żadnej merytorycznej wartości.

Jak już wspomniałam, postanowiłam poszukać merytorycznych wpisów na blogach tych celebrytów. Przeczytałam kilka wpisów niekwestionowanej gwiazdy blogosfery, niejakiego Kominka. Blogera, który na konferencjach Blog Forum Gdańsk bryluje w roli głównej. W zeszłym roku byłam świadkiem jego prezentacji, na której przedstawił blogerom sylwetki Adolfa Hitlera i Józefa Stalina jako ludzi… z charyzmą do naśladowania. Zastanawiałam się, skoro ten gość ma coś takiego do powiedzenia, to co może mieć do napisania?

Kominek nie oszczędza ludzi, którzy wg niego nie są wystarczająco fajni. Pozwolę sobie jednak w ogóle nie krytykować jego tekstów. Po prostu wkleję tu kilka jego złotych myśli. Niech się same bronią.

O ludziach otyłych:

Człowiek zawsze tyje, bo żre i przywalę z liścia każdemu, kto mi tu zaraz napisze, że czasami otyłość jest wynikiem choroby.

O mniejszościach:

Miałem sen, że pewnego dnia wszystkich czarnych wywiozą z powrotem do Afryki, żydów zagazują, rudych spalą, a niepełnosprawni będą trzymani w gettach. Miałem sen, że pewnego dnia wszystkich gejów wyleczy się z ich ciężkiej choroby, a feministkom siłą wytłumaczymy, że szmata do podłogi jest naturalnym przedłużeniem ich prawej ręki.”

O kobietach „łatwych”(?):

Wielu marzy o seksie z nieznajomym, ale jak tu dać się nieznajomemu bzyknąć, skoro nie jest się tzw. łatwym. To jak z gwałtem. Żadna gwałtu nie lubi, ale każda by chciała.”

Pamiętam jak Figurski z Wojewódzkim wywołali kiedyś burzę szowinistycznymi żartami na temat Ukrainek. Teksty rasistowskie i obraźliwe często są przedmiotem ostrej krytyki ze strony mediów. Ale żarty (choć to chyba nie są żarty) Kominka wzbudzają tylko zachwyt. Gawiedź rozpływa się w komentarzach – samych pozytywnych, a blogerzy wyskakują ze skóry, by naśladować tego człowieka sukcesu. Tak na marginesie, ciekawa jestem, co na to organizatorzy Blog Forum Gdańsk, w tym Urząd Miasta Gdańska. Chciałabym usłyszeć.

Na wspomnianej konferencji Blog Forum Gdańsk co roku spotykają się blogerzy, którzy przekazują sobie tak zwany know how. Mają poczucie, że są opiniotwórczy, że coś od nich zależy. Nie mylą się. Blogerzy mają dziś ogromny wpływ na rzeczywistość. Są takimi nowoczesnymi dziennikarzami. Podobnie jak dziennikarze, opisują fakty, komentują zachowania polityków, budują światopogląd. Tym się jednak od dziennikarzy różnią, że wbrew pozorom często brakuje im pewnego obiektywizmu. Zawierane na konferencji relacje sznurują im usta. Skupiają się na „fajnej imprezie”, a nie na wyrażaniu niezależnych opinii. Po powrocie z BFG nie potrafią spojrzeć krytycznie na blogosferę. Jakby nagle stali się jedną wielką rodziną. Brzmi sekciarsko? Owszem. Dlatego blogerzy nie krytykują kolegi, choćby jego teksty raziły głupotą i chamstwem. Nasuwa mi się znów to porównanie z dziennikarzami. Znam paru dziennikarzy. Nieraz widziałam, jak się wzajemnie ścierali, krytykowali w mediach. A przecież znają się – między innymi właśnie z branżowych eventów. Cóż, może swoją pracę traktują poważniej niż imprezę?

Zbliża się kolejna edycja Blog Forum Gdańsk. Zastanawiam się, czy podczas tej konferencji dojdą do głosu pasjonaci, którzy dzielą się w sieci prawdziwymi wartościami? Którzy robią kawał świetnej roboty w Internecie i potrafią myśleć niezależnie bez skupiania się na ekstrasach od firm sponsorskich i voucherach na trzygwiazdkowy hotel? Czy może zobaczymy panteon „gwiazd”, wyniesionych na piedestał za publikowanie reklam i bzdur?

—————————————————————————–

Cytaty pochodzą z: kominek.in

224450_419588681440282_1199252912_n
Blog Forum Gdańsk 2012. Fot. http://www.facebook.com/BlogForumGdansk

Blog Forum Gdańsk 2013. Dzień wszystkich urodzin

Jeśli chodzi o Blog Forum Gdańsk, to nie pamiętam, kiedy ma się odbyć, ale pamiętam z Facebooka, że w ten właśnie dzień jakieś trzydzieścioro pięcioro blogerów z całej Polski świętuje urodziny. Inni blogerzy mają urodziny trzy, albo cztery, albo jakieś siedem dni wcześniej. Lub później. Są też tacy, którym kot się urodził w pobliżu tej daty, albo tacy, których urodziny ma pies. Parę osób świętuje przyjście na świat swojej myszofretki.

O ile mnie pamięć nie myli, spora grupa szalejących w sieci twórców urodziła się na prostej wypadkowej po drugiej stronie kalendarza od daty Blog Forum Gdańsk 2013. Wiem też, że parę osób dyktujących tak zwany life style w sieci, ma urodziny w ogóle ni przypiął ni przyłatał. Ale to wcale nie oznacza, że sprawę należy bagatelizować. Ciężkie i żmudne obliczenia każdemu cierpliwemu czytelnikowi blogosfery dadzą zaskakujący wynik. Wynik, dzięki któremu co zmyślniejszy pojmie, jakiego stopnia pierwiastek, które zapętlone równanie z ilorazem sinus przez cosinus – wyprowadzi ludzkość z mroku niezrozumienia w przejrzystą jak bałtycka toń zależność:

–  Jak data Blog Forum Gdańsk 2013. ma się do urodzin każdego blogera?

– Bardzo.

Super, że mogę się tego dowiedzieć.