Chcemy wolnego wyboru! Ale nie całkiem…

Kurwa mać! Kobiety! Zdecydujmy, o co nam chodzi, czy ktoś ma rozporządzać naszym ciałem i czy chcemy, aby każdy Polak miał prawo osądzać nasze wybory! Nie stawajmy w rzędzie z tymi, którzy uzurpują sobie prawo do osądzania, do rozgrzeszania i potępiania, ważąc argumenty, jak bardzo jesteśmy WINNE. Bo zawsze będziemy!

????????????????????????????????????

fot. Marek Ryćko/Gdańsk

Polska jest krajem wybranym. To tu narodził się Bóg, stąd pochodzi jego Matka i Jan Paweł II. Ludzie urodzeni w Polsce są więc pomazańcami bożymi, dlatego każdy co żyw rwie się do roboty nad potępianiem, albo rozgrzeszaniem innych. Roboty mamy huk. Od świtu do nocy każdy Polak dźwiga obowiązek przeprowadzenia osobistego Sądu Ostatecznego nad tysiącem dusz. Mało tego. Bo żeby tylko sam sąd! Żeby tylko proces. To by się raz dwa potępiło jak leci i cześć. Można jeszcze się p trochę oburzać wieczorem, że jak tak można i pójść spokojnie spać. Ale obowiązek osądzania piętrzy obowiązek kolejny i to obowiązek kluczowy! Należy swój wyrok ogłosić światu! Niech wie! To ważne! Czy ktoś postąpił słusznie, czy źle, czy jest święty, czy podły, czy zasłużył na łaskę, czy na powolne męczarnie, czy jego dzieci mają być dumne, czy czeznąć ze wstydu w szkolnych ławkach? Cały kraj drży od tych wieści, świat ich wyczekuje! Bo przecież każdego OSOBIŚCIE obchodzi czyjś grzech. GRZECH! Rzecz z pierwszych stron gazet, brukowy młyn, siła prawicy, Kościoła i rządu. Siła każdego Polaka, każdej Polki, którzy od otwarcia powiek pędzą rozgrzeszać, albo NIE. Raczej NIE. Chyba że to ktoś kościelny, to tak. Proboszczowy na luzie TAK. Pedofilia? No trudno. Zresztą to pewnie dzieciaka wina. Dr. Chazanowi? Luz. 500 skrobanek? Nie czepiajcie się. Przecież ŻAŁUJE. Jak ktoś żałuje, to jednak Polak daje mu szansę. Gorzej, jak nie żałuje. Nie żałujesz? Kurwa, szmata, giń. Nie żałujesz Natalio? My cię urządzimy. Tak cię urządzimy za tego DZIDZIUSIA, co jeszcze nawet mózgu nie miał i nic nie czuł i wyglądał jak krewetka, bo nawet jeszcze nie jak żelek Haribo, tak cię urządzimy, że twoje narodzone dzieci, co już mają mózg i czują wszystko, będą miały piekło na tej Ziemi. My. Polacy. Polki. Pomazańcy Boży.

Kobiety. Strażniczki patriarchatu, kościelnego porządku. Wyszły na ulicę, żeby walczyć o wybór. Każdy chce mieć wybór, zwłaszcza gdy jest prawie Bogiem. Ale prawie Bóg ma przecież obowiązek potępić kogoś, kto wyboru dokonał. Musi wypunktować niegodziwość powodów, które do WOLNEGO wyboru kogoś skłoniły.

Zapytałam wczoraj kobiety, co by zrobiły, gdyby obecna ustawa antyaborcyjna jednak została zaostrzona? Usłyszałam potężny sprzeciw i ryk syren. Tylko że obecna ustawa to fikcja. Nie ma możliwości przeprowadzenia legalnej aborcji w Polsce. W szpitalach stanął mur pod tytułem „klauzula sumienia”. Kobieta w ciąży bez względu na powód może pożegnać się z własnym prawem. Tak jest i to od dawna. Czarny Protest został wykpiony, a my dałyśmy się wkręcić. Bo walcząc o wycofanie projektu radykalizacji ustawy, pokazałyśmy, że wierzymy w tę fikcję. To bujda na resorach, drogie panie. Martwe prawo, z którego śmieje się cała prawica widząc, jak się dziś miotamy, nie wiedząc do końca, o co nam chodzi. Bo o co nam właściwie chodzi? O wolność? Solidarność? – Nie o taki wybór walczyłyśmy! – wołają członkinie Czarnego Protestu, nawiązując do wyznania Natalii Przybysz. A o jaki? Jaki jest wolny wybór, gdy nie jest wolnym wyborem?

Wczoraj dość dużo energii i czasu na Czarnym Proteście w Gdańsku zostało poświęcone kwestii logo Solidarności, komu wolno, komu nie wolno go używać. No i że jest źle. Tak ogólnie, bo kobiety mają gorzej. Że nie ma edukacji seksualnej. I znów że logo.

Kurwa mać! Kobiety! Obudźmy się, bo nic z tego nie będzie! Zdecydujmy, o co nam chodzi, czy ktoś ma rozporządzać naszym ciałem i czy chcemy, aby każdy Polak miał prawo osądzać nasze wybory! Przestańmy pieprzyć, że nie takie argumenty, nie o to chodzi, nie o mieszkanie, nie o półki, nie o  tamto, nie o sramto! Nie stawajmy w rzędzie z tymi, którzy uzurpują sobie prawo do osądzania nas, do rozgrzeszania i potępiania, ważąc argumenty, jak bardzo jesteśmy WINNE. Bo zawsze będziemy!

Chcemy wolnego wyboru? Jesteśmy solidarne? Walczymy o siebie? Wybór (jeszcze) należy do nas.

67 comments

  1. Kacper

    Cześć. Kobieta, która zabija dziecko dla własnej wygody to dla mnie żaden materiał na żonę czy matkę. Brzydzę się Tobą, nie jako człowiek. Jako przyszły mąż czy ojciec. Brzydzę i pluję na Ciebie. Zabiłaś własne dziecko. Jest powód do dumy. Ale kiedy to zrozumiesz co zrobiłaś… będziesz płakać samotna w poduszkę i wiesz co? Zasługujesz na to!

    Bo jako mężczyzna nigdy nie będę z matką, która własne dziecko zabiła.

    Bez szacunku.

    Do zobaczenia w najniższym kręgu piekła.

    Kacper

      • Łukasz

        Prawdę ci powiedział, choć czy się spotkacie w piekle nie wiem. W każdym razie gadanie o wyborze jest co najmniej nie na miejscu. Aborcja to nie jest decydowanie o swoim ciele, tylko o ciele kogo innego. Natalia przybysz miała bardzo niskie pobudki, jestem pewien, że przynajmniej 99% wszystkich aborcji podyktowane jest równie płytkim pragnieniem wygody, dlatego podnosi się tak wysokie hasła jak wolność wyboru, by zakryć fakt, że to wszystko jest pochodną zwykłej degeneracji.

      • Alicja

        Degeneracji? A po co tyle ludzi na świecie?! jest straszliwe przeludnienie, brakuje już prawie wszystkiego – dobrego powietrza, czystej wody, miejsca, pracy, normalnego, zdrowego jedzenia, żyjemy w hałasie, kurzu i brudzie – bo jest nas za dużo! To są fakty.

      • Natalia

        Za dużo ludzi na świecie? Skąd bierzesz przeświadczenie, że za dużo akurat o te zabijane dzieci? Może właśnie któreś z nich dokonałoby w przyszłości odkrycia rozwiązującego jakiś globalny problem. Może to Ty jesteś niepotrzebna i trzeba Cię poddać eutanazji?

    • Piotr Kolec

      Wiesz Kacprze, nie widzę w Tobie dobrego męża czy ojca. Widzę oszołoma ogarniętego kościelną indoktrynacją, wyznającego jedyny słuszny pogląd lansowany przez obecną władzą, klęczącą przed członkami (dosłownie) kleru . Właściwie powinienem się roztkliwić nad ułomną wrażliwością, jaką tu prezentujesz, ale sądzę, że sensu to nie ma. Ty wiesz lepiej, bo tak Ci dopomóż ksiunc.

      • Łukasz

        Żadnej ułomnej wrażliwości Kacper nie prezentuje, tylko bezkompromisowość, co mu się ceni. Ułomna wrażliwość to kalanie się nad losem pszczół a zabicie własnego dziecka traktowanie jak pięć minut roboty i oddech od problemów.

      • bookworm

        Jeśli chodzi o istnienie zygoty czy płodu nie ma kompromisu.
        My „lewaki” chyba świadomie, bezczelnie zapominamy, że kobieta zachodząc w ciążę przestaje być człowiekiem i przestaje być podmiotem. Od tej chwili jest inkubatorem. Nie ma wyboru, nie ma pójścia na „łatwiznę”, nie ma lekko. Nie po to postęp nauki żeby było lekko, łatwo i przyjemnie. Tak jakby głupim babom nie wystarczyło, że wymyślono pralki, zmywarki i roboty do odkurzania podłóg.
        Zamiast pełne wdzięczności, że nie muszą na kolanach myć ścierą podłóg albo z miską garów i szmat lecieć do studni, zachciewa im się wolności do decydowania o swoim brzuchu.
        A w tym brzuchu to już nie tylko jej jajeczko, ale, dzięki JEGO nasieniu – duszyczka – trochę krewetkowata, a na początku to właściwie kulisto-bezkształtna ale duszyczka, z której urodzi się człowiek [jeżeli oczywiście nie dojdzie do naturalnego poronienia, co dzieje się w 50% przypadków lub jeżeli płód nie przekształci się w potworniaka lub jeżeli nie dojdzie do ciąży pozamacicznej lub…] DOŚĆ! – chodzi o bezkompromisowość w kwestii zasad, a jeśli chodzi o zasady, to Ci których nie stać na ich omijanie, MUSZĄ ich przestrzegać.
        Kobieta musi donosić ciążę, choćby to miało ją zabić. Lepsza jej śmierć niż gdyby mogła zdecydować, niż gdyby komuś miało być za łatwo, bo co to, to nie.
        Na „łatwiznę” by chciały iść „lewackie baby”, nie chce się cierpieć za zasady. A kobieta, bo przecież nie chłop, musi, jak Bóg przykazał, cierpieć, bo inaczej spadnie na nią pełne potępienia i zgorszenia spojrzenie tysięcy Kacprów, Łukaszów i ich kolegów i koleżanek z ławy sądu ostatecznego.
        Za brak uległości wobec religijnej indoktrynacji i brak podporządkowania się błogosławionej ignorancji kara może być tylko jedna – życzenie śmierci za życia i potępienie wieczne po śmierci, w najniższym kręgu piekła.

      • Gość

        Zgadzam się z p.Piotrem.wydaje mi się Kacper ze jesteś jeszcze młodziutki i średnio doświadczony przez życie, a raczej na pewno nie wiesz co to ciężar ojcostwa. ..

    • Alicja

      No tak, wiadomo facet ma tu najwięcej do powiedzenia – wstydź się, czerwień ze wstydu, zamknij się w domu i przeżywaj, ale tylko swój wstyd – jeśli cię oczywiście stać chociaż na to. Jednak wątpię.

    • szenio

      czy jak kobieta poroni samoistnie w 4 tygodniu ciąży , co ma zrobić z tą plamą krwi na której wg ciebie jest człowiek? Iść do księdza, wyrzucić, pomodlić się do swego dziecka, co ma zrobić, bo wg ciebie to człowiek , choć go nie widać, nie słychać .Kacper, zanim napiszesz kolejna głupotę, pomyśl, to nie boli. A ja , nawet stara , mam 52 lata nigdy takiego oszołoma nie wzięłabym za męża.I nikomu nie polecam , nawet najwiekszemu wrogowi ciebie na małzonka czy partnera.

  2. Joanna

    Pani Sylwio,
    Wiele kobiet poparło ‚Czarny Protest’, ponieważ były pod wrażeniem, że protestują przeciwko radykalizacji prawa aborcyjnego. Ja byłam pod takim właśnie wrażeniem. Byłam bardzo szczęśliwa i poczułam ogromną ulgę, gdy okazało się, że projekt nie przeszedł. Następnie przeczytałam szeroko komentowany obecnie wywiad z panią Natalią i przykro mi, ale powody, dla których poddała się aborcji do mnie nie trafiają. Myślę, że wiele kobiet sądzi podobnie jak ja, dlatego wiele z nas poczuło się oszukanych, bo wydawało nam się, że nie o taką sprawę walczymy. Ja osobiście jestem głęboko rozczarowana. Wcale nie chcę, aby aborcja była formą antykoncepcji. Nie dociera to do mnie i nie przekonują mnie argumenty pani Natalii. I mam do tego prawo.
    Nie zamierzam ani pani Natalii osądzać, ani mówić, że moja opinia jest jedyna i słuszna, bo każda z nas ma prawo mieć własne poglądy w tej sprawie. Pani również, Pani Sylwio i szanuję to. Jednak prosiłabym o więcej empatii dla osób, które myślą inaczej. Bardzo mnie boli, że nagle, od kilku dni, my, kobiety, obrzucamy się błotem. To nie o to chyba chodzi, prawda?
    Z poważaniem,
    Joanna

    • Agnieszka

      Bardzo trafny komentarz, dziękuję Pani Joannie za jasne napisanie tego co myśli wiele kobiet – zgadzam się w 100%. Też popieram Czarny Prostest jako formę przeciwstawiania się nowemu projektowi ustawy, a nie dostęp do aborcji według dowolnego „widzimisie” – i to, że myślimy w ten sposób nie oznacza nagle, że zamierzamy linczować osoby o innych poglądach.

    • Sylwia Kubryńska

      Jestem przeciwna obrzucaniu się błotem, a to właśnie się dzieje w kierunku Natalii, również z udziałem kobiet. Wczoraj widziałam okładkę pewnego brukowca, na której pod zdjęciem Natalii widnieje wielki napis: zabiła dziecko, bo nie miała miejsca na książki. To jest ohydne i przeraża mnie, że w tym uczestniczą kobiety. Nikt nie pomyśli, że ona ma dzieci, które coś czują, a hejt spowodowany jest „miłością” do zygoty, o której do tej pory nikt nic nie wiedział i miał to gdzieś. Bo to był jej problem i jej decyzja.
      Jej argumenty nie mają do Pani trafić, bo to są jej argumenty i jej wybór. A właśnie o wybór walczymy, niezależnie od argumentów.
      A niezaostrzenie obecnej ustawy to fikcja. Ustawa jest już dawno zaostrzona i cieszy się Pani (i nie tylko Pani) z tego, co nie istnieje. Tak właśnie PiS zamydlił nam oczy.

      • Joanna

        Po pierwsze Pani Sylwio, absolutnie jestem przeciwna hejtowi, który obecnie ma miejsce w stosunku do pani Natalii. Niestety, decydując się na udzielenie takiego wywiadu, musiała zdawać sobie sprawę z konsekwencji, jakie ten wywiad może pociągnąć za sobą. Dlatego nie rozumiem powodów, dla których zdecydowała się na tak intymne zwierzenia, ale nie mnie to osądzać i tego nie robię.
        Po drugie, argument ‚kto nie z nami, ten przeciwko nam’ nie trafia do mnie. A tak zaczynam wszystko, co wokół mnie się dzieje, odbierać. Otóż mam prawo mieć odmienne poglądy.
        Serdecznie pozdrawiam.

      • Alicja

        Takich kobiet, które mają za sobą aborcję jest wiele milionów i co? Potem urodziły dzieci, żyją, mają rodziny. Aborcja to nie jest antykoncepcja to często wyzwolenie, ulga, bo sytuacja wymagała takiej a nie innej decyzji.

    • bookworm

      Joanno, powiedz szczerze – kto kogo obrzuca błotem? Kobiety, które nie chcą być zmuszane do donoszenia niechcianej ciąży?
      Może chodziło Ci o tych, którzy werbalnie „obrzygują” Natalię? 9no bo chyba nie chodzi o wpis Pani Sylwii.
      Czy gdyby Natalia miała wybór zaszłaby w ciążę? Czy musi donosić niechcianą ciążę? Czy wolno jej o tym decydować?
      Czy nam wolno decydować o jej życiu? Bo przecież tylko do tego ograniczy się nasz udział. Nikt przecież ani nie pomoże jej tego dziecka wychować. Po prostu można jej kazać urodzić. Bo ktoś wierzy, że zygota jest człowiekiem.
      Czy lepiej żeby dobrze i w odpowiednich warunkach wychowała dwójkę dzieci czy musi tyle „ile bóg da” wiążąc ledwo koniec z końcem.
      Żadna antykoncepcja nie jest 100%. Nawet zabezpieczając się można zajść w ciążę. Czy w przypadku „pecha” kończy się możliwość wyboru kobiety?
      Nie wiem i nie chciałbym musieć dokonywać takiego wyboru jaki musiała dokonać Natalia, ale chciałbym w podobnej sytuacji mieć w ogóle wybór.

      • Łukasz

        Nie ma zgody z mojej strony ze stwierdzeniem, że nikt nie pomoże jej dziecka wychować. Cała strona obrońców życia stoi murem i wspiera na przykład takie instytucje jak okna życia, tworzone są alternatywy i o ich istnieniu uświadamia ludzi.

      • bookworm

        „Obrońcy życia” nie bronią życia, tylko swoich przekonań zgodnie z którymi chcą ustawiać świat.
        Nie będą wychowywać cudzych dzieci tylko z będą wytykać palcami złe kobiety, karać i czuć się lepszymi. Po cichu marzy im się o katotalibanie, który zapewne nazywają królestwem bożym na Ziemi.
        Nie będą pomagać, bo nigdy nie chodziło o to żeby pomóc tylko żeby rządzić kobietami – żeby cofnąć czas i wrócić kobiety do ich starej roli służebnicy i matki (albo raczej maciory).
        Żadne Ordo Iuris nie zgłosiło projektu pomocy kobietom w trudnej sytuacji materialnej, kobietom będącym ofiarami gwałtów, kobietom z upośledzonymi dziećmi, dzieciom wymagającym opieki. Nie zgłosili, bo ich to w ogóle nie obchodzi.
        Ich nie obchodzi życie tylko władza nad kobietą i jej cyklem rozrodczym, a brzydko mówiąc nad jej „cipką”. Do tego sprowadzają się te ustawy i projekty „obywatelskie”, które są takie obywatelskie jak milicja obywatelska.

      • karola

        No Pani Natalia na pewno wiązałaby ledwo koniec z końcem… Brakuje mi w tym całym wywiadzie choćby słowa o tym, co myślał jej mąż kiedy podejmowała decyzję. Miałam wrażenie jakby podjęcie decyzji o aborcji odbyło się poza nim, a Pani Natalia została sama z całym ciężarem odpowiedzialności za nią. A może jego zdanie w ogóle się dla niej nie liczyło? A wybór Pani Natalia miała już w momencie decyzji o seksie. No chyba, że wtedy nie myślała, albo była do niego przymuszona…

      • Łukasz

        Pani Alicjo, żadna bzdura, polecam dowiedzieć się czegoś o świecie a nie tylko pisać emocjonalne teksty.

      • bookworm

        Co ma do brzucha Natalii jej mąż? Czy mąż jest właścicielem kobiety i jej brzucha?
        Zapewne jest, do czasu, gdy zostaje przytłoczony nadmiarem odpowiedzialności i rozwodem ewakuuje się do młodszej kochanki. W każdym razie, co sobie brzuchem kobiety porządził to jego.

        „Miała wybór w momencie decyzji o seksie”? Zabrzmiało jak purytańskie nawoływania do wstrzemięźliwości. Szatański seks i grzech.

  3. A. Maleta

    Brawo! duzo myslalam o p. Natalii. Bulwersuje, ale ma prawo. ale ja nie mam prawa osadzac. nie robie tego! czyzbym byla w mniejszosci? mam nazieje, ze nie!

    • Aśka

      Myślę tak samo i kilkoro moich znajomych również.
      Natalia dokonała pewnego WYBORU i to był JEJ wybór. I nikomu nic do tego. Walczymy o PRAWO WYBORU, więc nie nam osądzać wybory innych osób. Odpowiedzialność ponośmy za własne. Siebie rozliczajmy, nie innych. Zbyt łatwo przychodzi ludziom wydawanie wyroków na innych. Czas kupić sobie lustro i codziennie szukać w swoim odbiciu CZŁOWIEKA. Jak już w każdej dziedzinie życia będziemy krystalicznie czyści, bez skazy i grzechu – wówczas porozmawiamy o zbudowaniu piekła dla kobiet usuwających ciąże.

  4. Sylwia Kubryńska

    W poprzednim tekście zapytałam prowokacyjnie, czy chcesz rzucić kamieniem? Znalazło się bardzo dużo ochotników, którzy bezrefleksyjnie palą się do czegoś, co potępił ich Bóg. Dziś piszę wprost: kim jesteś, by osądzać, Bogiem? No i dalej lecą kamienie. Podobno religia to opium dla ludu. Ja myślę, że religia to coś, czego lud nie pojmuje ani w ząb.

    • Łukasz

      Bardzo wielu? Dwie osoby w tym mnie można pod to podciągnąć, co więcej niejaki bookworm upodobał sobie wylewanie pomyj, tylko w drugą stronę, ale to już tak bardzo widać nie razi.
      Poza tym ten argument to są jakieś żarty, nie mówimy tu o osobie której ktoś wyciągnął aborcję, a która trzymała to w tajemnicy i się tego wstydziła, ale o kimś kto się nią chwali, w dodatku czyniąc to z niskich pobudek i w wielkiej hipokryzji. Jedyną prawidłową reakcją jest ostracyzm i uniemożliwienie popełnienia takiego morderstwa przez nią ponownie. Nie po to mamy zdolność odróżniania dobra od zła by zachować wobec tego zła obojętność, a widzę, że taka postawa jest tu chyba oczekiwana.

      • bookworm

        Niejaki Łukaszu. Napisz mi proszę w którym miejscu wylewam te pomyje. Poprawię się.
        Śmieszno straszne jest, gdy budzi się w obrońcach życia katotalibska moralność.
        Obronę osoby która dokonuje aborcji – usunięcie zarodka/płodu – nazywać wylewaniem pomyj i jednocześnie bagatelizować istnienie osób (to zapewne dlatego że sam się do nich zaliczasz), które deklarują chęć kamienowania „grzesznicy” – kamienowanie człowieka.
        W waszej moralności jest wam tak blisko do islamskich radykałów, że aż dziwne, że nie ma jeszcze w Polsce bazy ISIS – ochotników do kamienowania kobiet jest aż nadto, i każdy w swojej chęci zabójczego karania kobiet kieruje się nader wysokimi – szlachetnymi wręcz pobudkami.
        Jeśli nie widzisz różnicy miedzy aborcją płodu, a kamienowaniem kobiety to Twój kompas moralny jest zupełnie zje.any. I nie to nie jest wylewanie pomyj. To jest diagnoza.

      • Dorota

        „Jedyną prawidłową reakcją jest ostracyzm i uniemożliwienie popełnienia takiego morderstwa przez nią ponownie.”
        Ciekawe, jak zamierzasz temu zapobiec? Nie udało się za pierwszym razem, nie uda i za drugim. Droga na Słowację jest jak dotąd szeroko otwarta.

      • szenio

        Ona się nie chwali, tylko mówi. miała cywilną odwagę mówić prawdę.A czy Pan wie, że pod Warszawą jest ośrodek , gdzie aborcji dokonują siostry zakonne?

      • Eriu

        Nie po to Bóg dał człowiekowi wolną wolę, żeby grupa innych za niego decydowała. Za kogo się uważasz, żeby ludziom dar Boży zabierać? Uważasz, że wolna wola to błąd Boży? Bo skoro tak bardzo chcesz ograniczyć innych, by w Twojej opinii grzeszyć nie mogli, że wygląda to na krytykę Bożej opinii.

        Powiem tak: żyj i daj żyć innym. Dawaj przykład swoim życiem.

        Powołując się na okna życia nie bierzesz w ogóle pod uwagę tego, że ciąża i poród ma duży wpływ na ciało a co za tym idzie zdrowie kobiety. Nie bierzesz pod uwagę tego jak skomplikowanym procesem jest poród i że poród jest bardzo szczególnym procesem, gdzie życie obojga: matki i także przychodzącej w wyniku porodu na świat dziecka mogą być zagrożone.

    • Anonim

      A ja myślę, i nie ukrywam, że ze smutkiem, „cóż to za wiara, której sumienie reguluje prawo?”.

  5. Kasia

    Po pierwsze, dlaczego uzurpuje sobie Pani prawo mówienia w imieniu wszystkich uczestniczek czarnego protestu? Jak pokazuje rzeczywistość i statystyki jest Pani (na szczęście) w mniejszości, bo większość z kobiet protestujących była przeciw zaostrzeniu ustawy, za pozostawieniem stanu prawnego takim jaki on jest obecnie, a nie za legalizacją całkowitą aborcji.
    Po drugie, wolny wybór jest niestety ograniczony prawem drugiej osoby i dlatego może sobie pani iść kogoś pobić lub okraść, owszem, ma pani wolny wybór i prawo to zrobić, tyle, że spotka się pani z prawnymi konsekwencjami tego pani wyboru. Bo prawo jest od tego, żeby chronić najsłabszych i tak być powinno, a dziecko nienarodzone jest tym najsłabszym i bezbronnym.
    Tak pani krzyczy o prawach kobiet, a co z prawami tych najmniejszych kobiet, bo statystycznie wśród nienarodzonych jeszcze dzieci jest ich 50%? Rozumiem, że one już tych praw mieć nie powinny???
    Krzyczy tak pani, że kobiety powinny o swoim ciele decydować, a tak się składa, że będąc w ciąży, kobieta nosi w sobie nowe odrębne życie, odrębny organizm który posiada swoje właśnie DNA, więc taka kobieta nie decyduje tylko o swoim ciele w tym przypadku.
    A co do pani Natalii, cóż dla mnie jeśli ktoś mówi, ze wzruszają go krówki które płaczą bo im się odbiera potomstwo, promuje akcję „adoptujmy pszczołę” a w innym miejscu mówi, że aborcja była dla niej ulgą, odzyskaniem własnego życia, generalnie w ogóle super, to dla mnie objaw jakiejś dziwnej schizofrenii i raczej takiemu komuś trzeba współczuć…

    • Sylwia Kubryńska

      Proszę mi nie dodawać, nie napisałam nigdzie „wszystkie kobiety”. A w kwestii walki o „kobiety”w macicach innych kobiet, informuję, że ciążę można przerwać do 12 tyg. Zarodek do 12 tygodnia nie ma wykształconych narządów i nie jest kobietą. Nie jest również mężczyzną. Jest po prostu zarodkiem.

      • Krzysztof Ligęza (@Myslozbrodnik)

        „Zarodek do 12 tygodnia nie ma wykształconych narządów i nie jest kobietą. Nie jest również mężczyzną. Jest po prostu zarodkiem”
        Wiek jako kryterium? Ontogeneza to ontogeneza. Zaczyna się, a cała reszta (wyłączając patologię) zależy od wieku egzemplarza. A skoro wiek jako kryterium jest ok, czemu nie inne? Kolor skóry? Kształt nosa? Poziom inteligencji? KAŻDE kryterium jest wyjaśnialne, wiemy to choćby z historii – dlatego nie wolno nam przyjmować ŻADNEGO.

    • lolyta71

      Kasiu ale ten projekt JUŻ jest zaostrzony bez zmiany prawa. Bo pomijając całe regionu y kraju objęte klauzulą sumienia panowie z episkopatu i z rządu np. po cichutko przesuwają granicę tego uszkodzenia płodu która pozwala na legalną terminację. Niby prawo się nie zmieniło ale w jego ramach teraz doprcyzowują, że ZD to nie jest poważne uszkodzenie. Zrozumcie że pozwalacie się ugotować jak żaba, oni wam tę ustawę teraz zostawią ale za najdalej 5 lat będziecie mieć i tak Salwador.

    • lolyta71

      Odrębne DNA to osobna osoba? Czyli Jan Kowalski z nerką od Stefana Nowaka to dwie osoby i mają osobne prawa? Czyli Jan Kowalski może sypiać z żoną Nowaka bo jego nerką to mąż Nowakowej? A czy Nowak (z drugą nerką i resztą Nowaka) może za to dać Kowalskiemu w pysk czy nie?

    • aga

      Kasiu. Walczyłaś o niezaostrzanie ustawy, bo zarodek powstały z gwałtu nie jest już dla ciebie różowym bobaskiem? Lub chory tez jest be? no niestety widzę tu pewna niespójność. Zdecyduj się, bo zaczniemy cię podejrzewać przynajmniej o konformizm, choć powinniśmy raczej o skrajne zakłamanie i zadufanie. Wolny wybór, to wolny wybór. Niezależnie od powodu. P.S. zdajesz sobie sprawę, że większość krajów poza kilkoma narodami „wybranymi” (przez siebie na wybrane) ten wybór daje?

  6. Mags

    Co za różnica czy osądza nas prawicowiec czy inna kobieta? Jakim cudem ktoś, kto mówi, że walczy o „prawo wolnego wyboru”, nagle zmienia tę opcję na „prawo wolnego wyboru, ale” i zbiera za to oklaski?

  7. Nuxy

    Haha, kurwa mać, gdyby w narodzie było równie wielkie potępienie dla facetów którzy dla wygody zostawiają swoje dzieciate partnerki, byłoby naprawdę cudownie. Królowie hipokryzji, zesrajcie się a aborcja i tak była i będzie. I, do chuja, usunięcie kilkutygodniowego gluta bez układu nerwowego to nie jest żadne „ZABÓJSTWO DZIECKA”, przestańcie manipulować!!

  8. Marta

    Ależ wy jesteście naiwne, obrończyni „kompromisu”! Czytacie, a nie rozumiecie, że choćbyśmy sobie od jutra wywalczyły najbardziej liberalną na świecie ustawę o aborcji na życzenie, to ona i tak nie zadziała podobnie jak nie działa dotychczasowy kompromis. U nas nie ma lekarzy-ginekologów, tylko święci-ginekolodzy, Chazany i inni nawiedzeni sadyści podpierający się „klauzulą sumienia”.
    Pani Sylwia opisała bolesną prawdę, dla mnie osobiście bardzo smutną – wam tak naprawdę ta patriarchalna obroża i smycz pasuje, byle zbyt krótka nie była.

  9. monia

    Pewnie, jak facet uważa, że kobieta, która dokonała aborcji powinna się w piekle poniewierać, to jest bezkompromisowy.
    Kiedy kobieta dokonuje aborcji, bo uważa, że to słuszna decyzja, to już jest ludzkim odpadem. Bezkompromisowość widzę przysługuje tylko części społeczeństwa…

  10. Pingback: Chcemy wolnego wyboru! Ale nie całkiem… – Mrs H stories
  11. Anna

    Jaki jest cel Pani publikacji? Tylko Pani podgrzewa atmosferę. Nie ma to nic wspólnego z troską o N.P. i jej rodzinę. Gdyby to była rzeczywista troska, to nie wybrzmiewałaby w tonie…..przekleństw i krzyku ( interpunkcja). Zaspokaja Pani swoją potrzebę ” wyprodukowania się” intelektualnego. Proszę nie kazać milczeć kobietom. Nie nakazywać, by nie pisały komentarzy, tylko szły jak te owce bezmózgie na czarne protesty. Proszę się tak nie bulwersować, bo robi Pani dokładnie to samo co oburzone postawą N.P. komentujące. A wydaje się Pani, ze jest Alfą i Omegą. Nie Droga Pani. Nie pomaga Pani N.P. z porywu serca, tylko chce upiec swoją pieczeń. ( A o co faktycznie Pani chodzi? mogę się jedynie domyślać). Niech Pani ochłonie. Proszę tak nie wulgaryzować. To przereklamowany środek artystycznego wyrazu. Uzywany w nadmiarze szkodzi.

  12. Jo

    Boże jaka ta Polska pomylona! W Anglii aborcja jest legalna i ludzie maja dzieci, czesto wiecej niz jedno, wiecej niż deoje, wiecej niż troje! Nawet mlode dziewczyny maja dzieci

  13. Renata

    a moze wezmiecie Wy, garstka kobiet w czerni, wreszcie do siebie to – ze te glosy , ktore sa przeciw waszym glosom, sa glosami wiekszszosci kobiet i spoleczenstwa (tak spoleczenstwa, bo w waszym protescie rowniez mezczyzni brali udzial) Myprzeciwniczki waszych „czarnych sprawek”, tez mamy prawo glosu!!! Tego glosu, ktory wy chcecie zakrzyczec i zatluc parasolkami – Glosu w Obronie życia. Ja jako kobieta, nie zycze sobie , abyscie mnie reprezentowaly i decydowaly o moim ciele , jakim prawem to robicie?

    • Doti Wu

      skoro macie prawo głosu, to dlaczego nie widać Was na ulicach, nie słychać Was w przestrzeni publicznej? Z drugiej strony przecież żadna uczestniczka czarnego protestu nie zmusza Was swoimi postulatami do usuwania ciąży, do działania wbrew Waszym przekonaniom. Marzy mi się życie w kraju, w którym osobiste, intymne sprawy człowieka będą pozostawiane tylko i wyłącznie sumieniu osoby, której dotyczą. Użyję może trochę abstrakcyjnego porównania: najmniej wypadków i kolizji drogowych na skrzyżowaniach ma miejsce wtedy, kiedy nie działa sygnalizacja świetlna. Pozdro.

  14. Artur

    Niezrozumiałe jest dla mnie to, że Natalię Przybysz kreuje się na bohaterkę narodową w sytuacji kiedy to co ona zrobiła to po prostu zwykłe, ludzkie tchórzostwo – nawet, tak po ludzku rozumiem jej motywację… – ale niech nikt, a w szczególności ona sama nie kreuje się na wielką bohaterkę – bo chwalić to się Natalia zwyczajnie nie ma czym… zachowała się głupio i nieodpowiedzialnie i nic ponadto…

  15. Monique

    Kurwa, ale zajebiście im napisałaś. Na szczęście myśl feministyczna przebija się w końcu w tym kraju przez dziewiczą błonę kultury średniowiecza. Bo inaczej to nic, tylko sranie. Ja pierdolę! Kurwa mać!

  16. Gość

    Niejaki Łukaszu. I wszystkie podobne typy człowieka. Po pierwsze chciałabym zauważyć, że nie jesteś wyrocznią bożą, bo nikt nią nie jest, nawet sam bóg wydaje się dawać tylko wskazówki, a nie nakazy, a przed bogiem stawiać się – to nie uchodzi. Po drugie jesteś mężczyzną, chyba dopiero chłopakiem. Który prawdopodobnie nigdy nie urodzi. Nie masz i nie będziesz miał zatem nigdy zielonego pojęcia, czym jest ciąża od strony fizjologicznej. Niektóre kobiety od tego umierają. Proponuję, w związku z tym, pójść po rozum do głowy, bo emocje ani religia, ani przekonania nic tu nie wnoszą. Skoro sprawa ciebie nie dotyczy, po co się wypowiadasz? To tylko byłoby śmieszne, gdyby nie straszne, bo wielu takich. Rozsądniej wypowiadać się, gdy się wie, o czym się mówi, gdy dziecko się już urodzi. Lepiej sobie szybciej z tego zdać sprawę, niż później, bo Polki nie w ciemię bite, przekonania mają albo deklarują różne, ale jak przychodzi co do czego, dadzą ci popalić, jak się będziesz wymądrzał. Przodują w tym szczególnie katoliczki, na początku niby miła, grzeczna, bo tak wyuczona, a potem zobaczysz. Że może jednak skrobankę miała, albo nie zdążyła, bo jakieś pigułki zadziałały, albo coś tam się jej na pielgrzymce niechcący zdarzyło i rzeżączkę ma. I co ty wtedy biedaku z taką żoną poczniesz. Rozwodnik to przecież też grzech i wstyd, a poza tym jak to można zrobić dziecku, co już na pewno się urodzi. Drugiej żony raczej szybko nie znajdziesz, bo będą z odzysku i w większości może morderczynie, trzeba uważać. Przerąbane.

  17. Wielbicielka pióra

    Droga Sylwio odkryłam Cię przez przypadek szukając książki dla dziecka i tak kupiłam Furia mać. Nie ukrywam, że od tej książki „zakochałam” się w Twoim piórze. Książka jest chyba napisana specjalnie dla mnie i o mnie z małymi wyjątkami (różnią nas opcje polityczne) i tym sposobem zakupiłam i przeczytałam Kobieta dość doskonała dla mnie też rewelacja. Ale nie o tym. Zgadza się wszystkie powinnyśmy mieć wybór. Tyle, że czasem to wybór między dżumą a cholerą. Jestem matką dwójki dzieci i każde było nie w porę pierwsze bo byłam za młoda drugie po czterech latach a ja na studiach mąż bez stałej pracy w wynajętym mieszkaniu. Mąż za sugerował a może by usunąć też nad tym chwilę myślałam. Ale ciężko było mi dopuścić taką możliwość. Jestem osobą wierząca w Boga (ale nie w jego urzędników) i staram się żyć wdl tej wiary. Ronald Regał powiedział mądre zdanie „wszyscy którzy są za aborcją zdążyli się już urodzić”. Czemu ten biedny embrion jest winien? Dlaczego jednym pozwalamy żyć a innych tego życia chcemy pozbawić? Staram się zrozumieć przypadki wymienione w ustawie ale inne są dla mnie nie zrozumiałe. Jako kobiety powinnyśmy walczyć o rzetelny dostęp do edukacji seksualnej a nie prawo do zabijania. Edukacji na wysokim poziomie i to nie jest wbrew Bogu, który dał nam wolną wolę i pozwala wybrać. A jak ma wyglądać sytuacja kobiet które poddają się aborcji a za jakiś czas nie mogą mieć dzieci i zabiegają o invitro? Teraz my jako kobiety chcemy być panami życia i śmierci? Mężczyzn w tej dyskusji pomijam bo w ich przypadku nie obracając nikogo jest jak w dowcipie czym się różni mężczyzna od plemnika? Niczym jeden na milion zostaje człowiekiem. Dla wielu temat ciąży i dzieci to abstrakcja. Pomimo wielu różnic i tak pozostanę fanem (nie wiem czy mogę)Twojego pióra.

  18. OffMatka

    Ale czy naprawdę chodzi tu o ochronę życia „nienarodzonych” dzieci? Nie! Chodzi o tzw. porządek i kontrolę. Polacy są przerażeni postępem, w każdej postaci – społecznym, naukowym, medycznym, moralnym.
    Nie chcą zmiany. Nie chcą by inni stanowili o sobie, by mieli swobodę w życiu, by żyć – jak chcą.
    Starają się te zmiany w każdy możliwy sposób zatrzymać, a może nawet cofnąć, do sobie tylko znanego stanu idealnego. Kontrola ma być narzędziem, a jedną z tych metod jest storpedowanie przepisów antyaborcyjnych.
    http://www.offmatka.pl/2016/10/zaufanie-dobrze-kontrola-lepiej-czyli-o.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s