Czarownice z XXI wieku

Czemu szczepionka p/HPV jest złem? Nie wiem. Ale wiem, że walka z nią toczy się na forach, blogach i stronach typu: archiwum watykańskie. Prawie wszystkie informacje zwalczające szczepionkę wychodzą z tych samych środowisk, a autorytety, na które powołują się wojujące grupy antyszczepionkowe, to ludzie związani z Kościołem, Radiem Maryja i katolickimi zrzeszeniami lekarzy

trumna

Kiedy dowiedziałam się, jak blisko zatwierdzenia przez rząd jest projekt ustawy o zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego w Polsce, napisałam na Facebooku taki mały apel:

Nie ma sensu z nimi dyskutować. Owszem, można protestować, ale argumenty nie są tu siłą. Oni robią swoje. My też musimy. Musimy się wzmocnić, być sprytne, mądre, jak pramatki, co spłonęły na stosach. Mądrzejsze! Zadbajmy o siebie i swoje córki. Przerwijmy milczenie, nie czekajmy na szkoły. Uczmy dzieci, jak się zabezpieczać. Rozmawiajmy o tym otwarcie. Kupmy środki antykoncepcyjne. Kupujmy pigułki, wkładki, zastrzyki. Zaszczepmy swoje córki szczepionką przeciw HPV. Dajmy im swoją wiedzę. Dajmy im ochronę. Póki można. Bo wkrótce nastanie średniowiecze i wojna. Nie wygramy jej bez ochrony.

Wydaje mi się logiczne, że robimy to, na co mam wpływ. A jeszcze mamy wpływ na to, czy nasze dzieci mają dostęp do edukacji seksualnej. Mamy wpływ zapewnienie im bezpieczeństwa. Mamy wpływ na ich ochronę. A jeśli mamy na to wpływ – róbmy to. To może nie jest tak spektakularne, jak marsze i protesty, ale jak na razie prawdopodobnie od marszów i protestów skuteczniejsze.

Ale, ale. Jak się dowiedziałam z komentarzy choćby znajomych zrzeszonych w opozycji – jest tu cała gama „ale”. Bo proponując takie rozwiązania, działam połowicznie. Bo przecież ten rząd trzeba wymienić , wywieźć na taczkach i działać systemowo, a nie.

Przyglądam się tym wypowiedziom i zachodzę w głowę ze zdumienia, bo przez cały ostatni rok byłam przekonana, że nie można tego rządu wymienić, ani wywieźć na taczkach z zupełnie innej przyczyny, niż antykoncepcja i edukacja własnych dzieci. Nie przyszło mi do głowy, że akurat te sprawy mogą zawadzać w ocalaniu demokracji. Widocznie rzecz jest tak niepodzielna, że żadna matka z ojcem nie będzie w stanie pójść na manifestację, gdy wezmą się za wdrażanie dzieci w tematy seksu. Nie ma mowy, aby się zająć edukacją, gdy rozbrzmiewa złoty róg. Nie tędy droga. Nie zajmujmy się pierdołami, gdy czas iść na barykady. Wymienić rząd! Wywieźć na taczkach! Hurra! To się nazywa romantyzm! Bo przecież te krępujące rozmowy z dziećmi w żadnym wypadku romantyczne nie są.

Ale to nie koniec. Zawarłam w swoim apelu propozycję szczepienia córek przeciwko HPV. I tu dopiero mnie walec rozjechał. Jak to mówi prawica: zmiażdżył. Bo jak się okazuje, znów nie miałam pojęcia, a nie miałam ściśle pojęcia o zatrważającym niebezpieczeństwie czyhającym na dzieci ze strony tej morderczej szczepionki, czego dowodzą liczne materiały „naukowe” oraz filmiki na Youtube. Zaintrygowana umówiłam się z lekarzem rodzinnym, żeby porozmawiać o niebezpieczeństwie, ale poległam szybko, zapytana o szczegóły. A miały to być badania naukowe, czym owa szczepionka grozi. Konkretnie. Czym? Bo lekarz nie wie. Nie spotkał się. Nikt mu nie kojfnął po szczepieniu, nikt nawet się źle nie poczuł, nikt się nie skarżył. Kolegom i koleżankom też nie. Ale chętnie się z moimi informacjami zapozna.

Poszłam do innego. Ginekologa z wieloletnią praktyką. Pokręcił głową i powiedział, że są osoby, które mają sporo czasu na tworzenie problemów w internecie, ale on nie. Nie, nie spotkał się z przypadkiem powikłań.

Postanowiłam zająć się „opracowaniami”, w których autorzy powołują się na prace autorytetów lekarskich, przestrzegających przed szczepionką, chociaż Polskie Towarzystwo Ginekologiczne prognozuje zmniejszenie zachorowania na raka szyjki macicy od ponad 70 do 96 %. Umieralność z powodu nowotworów szyjki macicy w Polsce jest o 70% wyższa niż przeciętna dla krajów Unii Europejskiej, a jednak tam większość krajów objęta jest systemem szczepień p/HPV.  Raka powoduje brodawczak, a szczepionka chroni organizm właśnie przed nim. Niby proste. Ale jak można to skomplikować?!

Mimo że rak szyjki macicy jest śmiertelną chorobą i można zmniejszyć jej występowanie do niemal stu procent to jednak szczepionka jest złym pomysłem. Czemu? Nadal nie wiem. Ale wiem, że walka ze szczepionką toczy się na forach, blogach i stronach typu: archiwum watykańskie i pro-life. Prawie wszystkie informacje zwalczające szczepionkę wychodzą z tych samych środowisk, a autorytety, na które powołują się wojujące grupy antyszczepionkowe, to ludzie związani z Kościołem, Radiem Maryja i katolickimi zrzeszeniami lekarzy.

Na pytanie zadane w Google na temat szczepionki, odpowiada wyprofilowane u samej góry konto założone przez niejakie Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach  i nie zostawia na leku suchej nitki, gromiąc przed nim ostrzeżenia. No i jakże, przytacza się tam wywody ekspertów, którzy na drugi rzut oka dziwnie się ze sobą splatają. Dr Zbigniew Hałat. Sprawdzam w Wikipedii – felietonista Radia Maryja i publicysta Telewizji Trwam. Zespół ekspercki  Maria Szczawińska, Iwona Rawicka, Marek Ślusarski – zarząd ogólnopolskiej sekcji ginekologiczno-położniczej Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich „Ogólnopolska konferencja katolickich ginekologów i położników. No i ostatnia bomba, wybitny ginekolog, profesor. W internetowej pamięci Krakowa występuje także jako Rudolf K.

Ciężkie są zarzuty, słowa lekkie. Przefruwają beztrosko z katolickich środowisk ku rozideologizowanym zwolennikom naturalnego życia. Jest gdzieś granica między leczeniem prostaty a leczeniem chorej ciężarnej, którą ciąża może zabić. Jest jakiś podział między ochroną życia mężczyzny a życiem kobiety. Jest też niewidzialna, a jednak bolesna fala trendu, którym ulegają kolejne środowiska „żyjących w zgodzie z naturą” i narażają przez to własne i inne dzieci na śmiertelne choroby. Te linie są ryte od stuleci w naszych głowach tak głęboko, że po wspomnianych pramatkach niewiele nam już zostało. Nie zostało nawet tyle, co obejmuje pojęcie rozsądku.

Dlatego właśnie zrozumiałam, że nikt nas na tych stosach nie będzie musiał palić. Tamte czarownice to już przeszłość. Dziś jesteśmy dużo bardziej „nowatorskie”. Same się wyniszczymy. Każdego dnia pięć Polek umiera na raka szyjki macicy.

13 comments

  1. Kasia

    Rzeczywiście nie ma Pani pojęcia. Zastanowiła się Pani choć przez chwilę nad przyczynami zachorowań na raka szyjki macicy, zanim zaczęła Pani opowiadać się po stronie (rakotwórczych właśnie ) szczepień?

  2. Blue Cat

    Zawsze mnie dziwi jak lekarze i naukowcy mówią ‚A’ np. że lepiej szczepić a potem jakaś babka bez wykształcenia w tej dziedzinie poszpera 2 godziny w internecie i mówi ‚B’ bo wszyscy naukowcy i lekarze się przecież nie znają…. albo lepiej, to zmowa złych ludzi, którzy specialnie chcą nas oszukać.

  3. Evka

    Wszystko dlatego, ze Bractwo Katolickie uparcie dąży do tego, by wszyscy żyli według ich zasad. Nie cofną sie przed niczym, zafałszują każde dane, bo cel uświęca środki. Nie szczepcie, nie abortujcie, gińcie za swą wiarę – i odwalcie się od całej reszty, bo sami wywołujecie obrzydzenie tym, co niby chcecie popularyzować.

  4. Pingback: Kim są te złe autorytety?! | Mózgo-jazda
  5. MichałB

    Zawsze gdy pojawia się temat szczepień, 2 sekundy później pojawiają się przeciwnicy szczepień – ze swoją ideologią. Cały świat szczepi – oni nie, wiedzą lepiej. Boje się takich ludzi. Którzy na na 100% wiedzą, że tylko oni mają rację.

  6. Marta

    Pani Sylwio, trochę się zawiodłam łatwością, z jaką wyraziła Pani swoje zdanie w tym trudnym temacie. Problemu szczepień nie da się rozpatrywać w systemie zero jedynkowym. Że są dobre albo złe. Chronią przed chorobami albo powodują powikłania. Niestety i jedno, i drugie. Nie jestem lekarzem, próbuję racjonalnie podejść do tematu i wiem, że jest to bardzo, bardzo trudne. A argumenty o katolickich podkopach… Rozczarowała mnie Pani w tym punkcie. Też jestem ateistką, więc rozczarowanie nie ma związku z wyznawaniem opozycyjnego światopoglądu. Chyba PiS i prezydent też muszą sympatyzować z z ateizmem, skoro chcieli te szczepienia wprowadzić jako obowiązkowe. A Japonia musi być katolska, bo się z nich wycofała… Podobno. Wiem, to zbyt daleko idące uogólnienia, ale niestety takimi właśnie posłużyła się Pani w powyższym poście. Szkoda. Bardzo cenię Pani twórczość, żeby było jasne.

    • bookworm

      Temat nie jest trudny.
      Szczepionki działają. Jedyne obiekcje pochodzą od grup, którym zależy na uwstecznieniu człowieka, i którzy boją się utraty swojej władzy – „dziwnym” zbiegiem okoliczności są to grupy religijne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s