Dzień Dziecka

 

Dorosłość dźwigałam na rowerze

Jadąc slalomem gigantem

Między moją małą mamą

A maleńkim tatą

 

W szklanych butelkach

Po mleku i wódce

Niesionych do skupu

Na rogu ulicy

 

W niezrobionych kanapkach do szkoły

Gdzie małe, jak moi rodzice, dzieciaki

Dukały czytanki

I to był ich jedyny problem

 

W tornistrze pełnym zgniecionych butów

Którymi rzucał tato

I  niedopałków papierosów

spalonych przez mamę

 

W końcu ją zgubiłam

Nawet nie wiem, gdzie szukać

Nazywam się Dorosłe Dziecko

Niedorosłych Rodziców

 

One comment

  1. borowskiryszard1@gmail

    Swego czasu odwazylem się i kupilem dostęp do legimi.A tam między innymi moja ulubiona autorka,pani Sylwia.Wszystkie trzy książki przeczytałem.Jest tam dużo o feminizmie.Ale też ale też dużo kobiecego jadu.To że macie po cipce wcale nie upoważnia was kobiety do grania jakiś przodujących ról.Niektore z was zupełnie nie nadają się do życia w rodzinie. 1%to są samice Alfa.Reszta to przeważnie kury domowe.Lub inne biurwy. Porównanie Pani Sylwio do Ziemkiewicza to też nieporozumienie . Rafał jest akurat przeciwko feminizmowi. I pisze chyba dzień i noc. Pani jest trochę w mediach a on jest wszędzie. No i napisał już sporo książek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s