Domyśl się!

– O co chodzi?, – O nic!. Odpowiedź ta jest zagadką ludzkości, nierozwikłanym wielomianem zmiennej. Nikt nie wie, co się pod tym kryje. Wiadomo tylko, że coś się kryje…

9a659e6669ed70c1626f2200c9670544

Ludzie generalnie mówią do siebie zagadkami. Gdy o coś chodzi, to ogólnie wiadomo, że nie wiadomo, o co. Jest taki dialog, dość powszechny: ”O co chodzi?, – O nic!”.  Odpowiedź ta jest zagadką ludzkości, nierozwikłanym wielomianem zmiennej. Nikt nie wie, co się pod tym kryje. Wiadomo tylko, że coś się kryje. Coś? Bezmiar znaczeń! Najczarniejszy pod słońcem X, szydercza niewiadoma, której żadne obliczenia nie wyjaśnią, żadne wykresy nie wskażą, żadne układy równań, ani wyciąganie pierwiastków – nie odkryją. Każda, najżmudniejsza próba dochodzenia kończy się tym samym, bolesnym dźgnięciem:

– Domyśl się!

Weź się domyśl. Weź się z tej plątaniny pretensji, że JESZCZE się nie domyśliłeś – wydobądź. Nie da się.Tym bardziej się nie da, że powietrze tężeje od ołowianego focha. Jeszcze się nie domyśliłeś? Co może oznaczać, że jeszcze się nie domyśliłeś?! To może oznaczać wszystko! Całe zło tego świata! Że masz w dupie. Że nic cię nie obchodzi. Pewnie. Każdy by tak chciał. O, jak fajnie jest mieć wszystko w dupie! Czemu ja nie mam wszystkiego w dupie? Czemu mnie musi wszystko obchodzić? Wszystko na mojej głowie! Ciężar życia na moich barkach! Ale, jasne. Ktoś musi nie mieć w dupie, żeby w dupie mógł mieć ktoś. W końcu wiadomo, kto tu jest moralnym zwycięzcą. W końcu wiadomo, kto ma sumienie. Bo chyba nie ty. Jakbyś miał sumienie, to byś się domyślił. Jakbyś miał odrobinę przyzwoitości, to byś chociaż się domyślił, czego domyślać się możesz! W którą stronę swój domysł skierować? Za jakiego rodzaju domysł się brać? Nie wiesz? To nie mamy o czym rozmawiać!

Tak to mniej więcej wygląda. Dlatego ja nie będę do was mówiła zagadkami. Jeśli pytacie o co chodzi, od razu mówię. Proszę bardzo. Skoro już muszę to powiedzieć, trudno. Kawa na ławę. Jakby nie można było się domyśleć. Ale skoro już nie możecie się domyśleć, to już lepiej zamknijcie laptopy, wyłączcie komórki. Zostawcie wszelkie urządzenia, za pomocą których czytacie ten blog. Idźcie sobie na trawkę, nad rzeczkę. Popuszczajcie sobie kaczuszki. Zagrajcie sobie w kometkę. Bez łaski. Sama sobie poradzę! A prawda jest taka, że aktualnie jestem w dupie kosmicznej. Tak się mówi, bo to niby śmieszne, ale właściwie nikt jeszcze nie widział kosmicznej dupy i nikt do końca nie wie, na czym ta śmieszność polega. Ja też nie widziałam, ale bynajmniej nie napisałam tego, żeby było śmiesznie, bo mi wcale nie jest do śmiechu! Może wam jest do śmiechu?! Pewnie, śmiejcie się! Dobrej zabawy. A ja tymczasem jestem w dupie kosmicznej. Wyję pod stołem. Leci na mnie sufit. Słońce ma kolor czarny. Kartka A4 waży tonę. Zapisanie kartki A4 znaczy wysiłek równy wyryciu w kamieniu własnego testamentu. Wrzucenie na blog zapisanej kartki A4 graniczy z zejściem śmiertelnym z powodu wycieńczenia. Ale spoko, poradzę sobie. Mówicie o ołowianym fochu? Nie rozśmieszajcie mnie. Ja cała jestem z ołowiu! Kiedyś byłam wesołą blondynką, a dziś jestem ołowianym odlewem blondynki! I przez kogo? No, zabijcie mnie, w życiu nie zgadnę. Wy też nie zgadniecie? To super, możecie sobie pogratulować. Pójść na trawkę kaczki puszczać. Fajnie. Ekstra. Winszuję. Kurwa, zaraz oszaleję z wrażenia. Dalej nie wiecie o co chodzi? To sorry, ale ja nie będę wam mówiła.

Domyślcie się.

5 comments

  1. ferdydurke

    Nikt nie jest „duchem świętym” nie wniknie w drugiego człowieka . Takie domyślanie się jest „psu na budę” … więc albo szczera rozmowa i mówisz o co chodzi , albo daj sobie spokój z fochami 🙂
    Z facetem jest jak z komputerem. Jeśli nie wprowadzimy danych na twardy dysk to nie liczmy na to, że sam domyśli się o co nam chodzi…. 🙂

    • Sylwia P.

      Do facetów/ mężczyzn, najbardziej pasuje ten żart: (zawsze mi się kojarzy w takich sytuacjach):

      Żona informatyka wysyła go po zakupy.
      – Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
      Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
      – Czy są jajka?
      – Tak – odpowiada sprzedawca.
      – To poproszę dziesięć parówek.

      ————
      😉 Nie ma: domyśl się ;))

  2. perseusz

    W sobotę byłem na występie K. Pakośińskiej. Kobieta- dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyznę? — Bo zaczynał od zera.
    Mężczyzna- Dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyznę? — Bo dał mu czas żeby zdążył powiedzieć kilka słów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s