Najlepszy dzień w moim życiu

Z każdego spotkania wynosimy plan uwiedzenia wszystkich mężczyzn tego świata

faceci

Tysiąc razy spotkałam Ewkę i Wołoską, za każdym spotkaniem objawienie. Objawienie objawień. Niewyczerpana studnia olśnienia. Głębia głębi. Wanna Archimedesa.

Za każdym razem wszystkie wynosimy z tych wspólnych spotkań teorię podboju kosmosu. Receptę na szczęście doczesne. Receptę na szczęście wieczne. Złoty środek na bezrobocie. Przełom w ekonomii. Sens życia. Plan uwiedzenia najwspanialszych mężczyzn świata. Algorytm na udany z nimi związek. Konspekt szczęśliwego z nimi rozwodu. Filozofię radosnej samotności, jaką jest ten wspaniały stan, gdy już najwspanialsi mężczyźni tego świata sobie pójdą. Albo raczej: gdy już z nimi zerwiemy (ale o tym za chwilę). Dalej. Projekt stuprocentowej pomyślności w interesach. Biznesplan multimilionerek. Scenariusz najpsotniejszych wakacji świata. Kamień filozoficzny. Święty Graal.

I żeby was nie zmylił geniusz naszych odkryć! To nie są efekty mozolnych obliczeń, ślęczeń nad tabelami, zawiłych wykresów, czy wyczerpujących badań. O nie! To są, moi Państwo, bardzo proste sprawy. Proste sprawy wynikające z życia codziennego. Niech mi ktoś powie, że w życiu codziennym nie można dokonać odkryć. Niech mi ktoś powie, że Archimedes wchodził do wanny od wielkiego dzwonu. Niech mi ktoś powie, że autor podwalin nauk fizycznych, Isaac Newton siedział pod jabłonią z jakiejś potężnej niecodziennej przyczyny! Niech mi ktoś wreszcie powie, że wybawca ludzkości, Aleksander Fleming, w pocie czoła zapuścił laboratorium do tego stopnia, że mu próbki spleśniały!

Największe wynalazki tego świata powstały przez przypadek, na skutek wygodnictwa, lenistwa i niechlujstwa. Na skutek nic nierobienia. Albo – jak w przypadku moim, Ewki i Wołoskiej – na skutek nieposkromionej zabawy. Spotykamy się w różnych okolicznościach, ale te okoliczności zawsze są preludium wszetecznej zabawy. Podczas wściekłych imprez opracowujemy przełomowe teorie. Przerobiłyśmy już wszystko. W kwestii związków jesteśmy absolutnymi ekspertkami. One są ekspertkami w dziedzinie moich związków, a ja mogę właściwie już robić doktorat na ich związkach. Jeśli zaś chodzi o związki innych ludzi na tej planecie – wszystkie zrobiłyśmy na nich profesurę.

Psychologia. Analiza zachowań od kołyski po dziś dzień. W małym palcu. A raczej: w trzech małych palcach. Wszystko mamy rozpracowane. Punkt po punkcie usprawiedliwiłyśmy swoje i nieswoje (prawdę mówiąc: tylko swoje) odchyły.

Kariera. Jakże paraliżujące rozwiązania powstają w naszych kuchniach! Nie ma komisji rekrutacyjnej, która (gdyby tylko się w którejś kuchni pojawiła) nie padłaby trupem z zachwytu nad ustaloną przez nas strategią.  Odpowiedź na każde pytanie? Odpowiedź?! Riposta cięta jak brzytew, nóż w sercu konkurentów z całego świata! Ile stanowisk zajęłyśmy! Ile szczebli kariery przeskoczyłyśmy! Ile awansów! Inna sprawa, że zwalniamy się z pracy na potęgę. W kwestii konstruowania wypowiedzeń jesteśmy mistrzyniami.

Mistrzyniami jesteśmy także w zrywaniu. Wciąż zrywamy. Nie ma osoby na tym świecie, z którą byśmy w nie zerwały. Zrywamy krwawo! Bojowo! Bezlitośnie. Z satysfakcją i dumą. Albo nie. Z OBOJĘTNOŚCIĄ! Jezu, jakie my jesteśmy okrutnie obojętne! Jak my obojętnie przez wiele godzin o przedmiotach swej obojętności rozprawiamy!

– W dupie mam.

– Pieprzę.

– Olewam.

– W ogóle się nie przejmuję.

– Daj spokój, nie gadajmy już o tym.

– Ani słowa.

– Najlepiej milczeć.

– Najlepiej olać.

– Olewasz?

– Jasne. W dupie mam.

I tak do późnej nocy. Olewamy wszystko. Na wszystko jesteśmy obojętne. Zwłaszcza na to (na tego), z czym (z kim) zrywamy. Ważną funkcję w obojętności pełni tzw. Plan Po Zerwaniu (w skrócie PPZ). Jest to rozbudowany harmonogram zachowań i zajęć, które powinny nastąpić po dokonaniu lodowato obojętnego zerwania. Konstruowanie PPZ-ta nie jest łatwe, w ferworze obojętności można bowiem zapomnieć o rzeczach kluczowych, jak na przykład:

1. Zgłoszenie na policję wszelkich prób odebrania wiary w siebie

2. Codzienne słuchanie piosenki Maleńczuka pt. „Kocham się”

3. Zakup obłędnego ciucha (co z tego, że kolejnego?)

4. I butów (nie będę tego komentować).

Konstrukcja tego planu często wymaga obecności Wołoskiej.  Ona ma umysł analityczny, nic się nie zapodzieje. Nic nie umknie. Żadna frajda, żadna przyjemność z PPZ-ta się nie wysmyrgnie. Kiedyś napiszę o tym bardziej szczegółowo, tymczasem muszę wreszcie dojść do meritum.

Koniec! Dość tych opowieści! Puenta jest gdzie indziej! Puenta jest, rzecz jasna, umiejscowiona w przyszłości. W przyszłości, której nie znamy, dopóki się nie spotkamy. A trzeba pamiętać, że nie ma takiej dziedziny, z którą byśmy sobie nie poradziły. Nie ma takiego pola, na którym byśmy poległy. Nawet (zwłaszcza!) z przewidywaniem przyszłości dajemy radę. Proroctwa to nasz konik! Wróżenie to nasza profesja. I teraz puenta. Ciężka, bo ciężka, ale jest. Oderwana od orbity tego tekstu, ale jest. Zaskakująca i bez związku, ale JEST. Otóż Najlepszy Blog na Świecie jest nominowany do Blog of Gdańsk 2014. I co? Nie mam pojęcia! Niech Ewka zajrzy w gwiazdy. Niech Wołoska przetrze szklaną kulę. Niech przerzucą fusy. Niech policzą płatki gerbery. Niech skalkulują rachunek prawdopodobieństwa. Niech mówią, czy wygram, bo nie wiem, czy robić imprezę?

I teraz Ewka, marmurowym głosem, z tym swoim zodiakalnym absurdem:

– Wygrasz. Na pewno kiedyś wygrasz. Czytałam twój horoskop. Napisali, że JUTRO jest najlepszym dniem w twoim życiu.

Ludzie! Kiedy będzie jutro?! Wołoska twierdzi, że jutro nie nadejdzie nigdy. Czy to możliwe, że może nadejść dziś?

———————————————————————————————–

Właściwa puenta jest jeszcze gdzie indziej. Chodzi o to, że możecie temu mojemu JUTRU pomóc i zagłosować klikając tu (prawa kolumna 20-sty od góry):

NBnS

Bez względu na wynik – JUTRO jest impreza.

5 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s