E-mail od Pana B.

Będziesz zawsze piękna, młoda i szczęśliwa, znikną zbędne kilogramy, cellulit i pryszcze

kubrynska_sylwia_001

Moja droga! W dniu twoich urodzin składam ci najlepsze życzenia. Ale co to za składanie życzeń bez ich spełnienia? – zapytasz. Będziesz miała rację. Dlatego, proszę bardzo, nie ma sprawy. Oto spełniam.

Nie, to nie jest żadna diabelska sztuczka, wręcz przeciwnie. Spełnienie życzeń jest bardzo proste. Wszystko jest w zasięgu ręki. Nie wierzysz? Musisz. Nie ma nic bardziej realnego. Przecież widzę, że sprawdzasz skrzynkę mailową trzydzieści razy dziennie w nadziei, że przyjdzie wreszcie wiadomość, która odmieni twoje życie. A moja wiadomość odmieni twoje życie, zapewniam. Wszystko załatwione. Już mówię co i jak.

Po pierwsze, twoje książki zostaną wydane w najlepszym wydawnictwie na świecie. Dostaniesz honorarium za cały nakład, solidny procent od każdego sprzedanego tytułu, promocję w radio, prasie, telewizji, a także przez internet, Amazon, Empik, co tam sobie chcesz. Nikt cię już nie oszuka, a nawet jeśli – nie będzie cię to martwić. Powiem więcej: będziesz na to gwizdać!

Po drugie, wygrasz wszystkie możliwe konkursy literackie. Nieważne, czy bierzesz w nich udział. Liczą się marzenia, a tych ci nie brakuje. Dlatego od tej pory należą ci się najpiękniejsze nagrody we wszystkich kategoriach gatunków literackich z poezją włącznie. Nie piszesz poezji? Mylisz się. Poezją jest to, co nienazwane.

Kolejna sprawa, praca. Wkrótce awansujesz, albo otrzymasz propozycję nie do odrzucenia. Zresztą, co ja mówię. Cokolwiek by się nie wydarzyło, będzie wspaniale. Samochód ci się psuje? Kupisz sobie nowy. I zegarek, i telefon też. Coś mi jednak mówi, że machniesz na to ręką. Po diabła ci samochód? Wszak od tej pory będziesz miała wszystko nowe i piękne. Cera ci się wygładzi. Wzrok się wyostrzy. Znikną zbędne kilogramy, cellulit i pryszcze. Cofną się lata. Wrócą krótkie spodenki i odrapane kolana. Wiatr we włosach i błysk w oku. Promienny uśmiech, dni białe jak piasek na plaży, noce jak dyskotekowa kula. Miłość! Romantyczna wędrówka wśród dzwonków konwalii. Różane olejki na prześcieradle, księżycowe wyznania.

Święta, święta, malowane jajka! Wiosna, tysiące wiosen! I jesienie, te najpiękniejsze, złote polskie! Liście z purpury, babie lato, naszyjniki z rosy. A zima? Co za pytanie! Gwiazdki migotliwe, śnieg na rzęsach, góry prezentów! Muzyka, kochana! Niebiańskie harfy, śpiew aniołów, kryształowe nuty. No i to nieustanne natchnienie. Wszystko, wszystko, co zechcesz. Słońce na bezchmurnym błękicie. Lato bez komarów. Kawa bez goryczy. Tęcza bez końca. Radość, beztroska, jednym słowem: raj.

Musisz tylko spełnić jeden warunek. To bardzo proste. Idź do przychodni i zbadaj się. 

Twój na zawsze

Pan Bóg 

5 comments

  1. J.

    „Przecież widzę, że sprawdzasz skrzynkę mailową trzydzieści razy dziennie w nadziei, że przyjdzie wreszcie wiadomość, która odmieni twoje życie.”

    Tak bardzo prawdziwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s