Wojny wybuchają od olimpiad

Piąte kółko olimpijskie wystrzeliło na Krymie

0002SX7SQTX9GKFF-C116-F4

Przestańmy już pisać te wiersze dla Ukrainy. Z żadnego nic nie wynikło. Życie się nie zmieniło, wojna wybuchła. Wojny nie wybuchają od wierszy. Wojny od ich czytania nie gasną. Wojny wybuchają od olimpiad. Co olimpiada to: pierdut!

Berlin: pierdut!

Sarajewo: pierdut!

Soczi: pierdut!

Troja: Pierdut.

Bogowie na Olimpie, módlcie się za nami:

„W imię ojca i syna..”

Rosja – Ukraina.

Znaki na niebie! Plamy na słońcu! Huki w kominie! Strzały w stodole! Przepowiednie Nostradamusa! Spadające gwiazdy! Zamykające się książki! Niedziałające olimpijskie kółka! Piąte kółko olimpijskie nie wystrzeliło w Soczi. Piąte kółko olimpijskie wystrzeliło na Krymie. Na otwarciu igrzysk w Sarajewie powieszono flagę do góry nogami.

Bogowie Olimpu módlcie się za nami.

Dezorientacja multimedialna. Jesteśmy na zachodzie. Jesteśmy na wschodzie. Wiemy wszystko. Nikt nic nie wie. Zgadzamy się. Nikt się nie zgadza. Straszymy ich. Oni nas straszą. Lecą samoloty, toną statki. NATO. Nie-NATO. Unia. Nie-unia. Strzelają. Nie strzelają. Walczą. Popierają.

W ogniu próby, w kleszczach zagrożenia, suwerenni, solidarni – spoza gór i rzek – wyszliśmy na brzeg. Odczuwamy głęboki niepokój. Płynie, płynie Oka jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka. Głęboka jak niepokój. Jak koszmarny sen. Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy ten?

Hej Polacy, hej poeci, chwała za porażki! Wygrywamy jak przegrywamy! Wiara czyni cuda, pokazuje doświadczenie. Ich jest miliard, nas jest garstka, kupmy kuszę, zbawmy duszę. Pokażmy, gdzie się zgina

Gest Kozakiewicza.

Rosja – Ukraina.

Pogadajmy o historii. Historia jest jak miłość. Nieuleczalna, nawracająca choroba. Małżeństwo niedoskonałe z pijanym mężem, agresywnym, przywartym jak małż. I nie opuszczę cię aż do śmierci. Do końca czarnych dni. Nie ma co. Wraca stary o świcie, stuka do drzwi granicy. Życie ze nim to ofiara. Lata ciosów zobowiązują. Im więcej cierpienia, tym większa duma. Im gorzej, tym lepiej. Będzie gorzej, idzie wiosna.

Ukraina – Rosja.

Przestańmy już pisać te wiersze, kochani. Napijmy się lepiej wódki. Za naszą wolność i waszą. Za żołnierzy na Krymie. Za chłopaków nad Wisłą. Za krew i za bliznę. Za matkę ciotkę babkę Polskę

Ojczyznę.

Za Najświętszą Panienkę. Za orła białego. Za ruski samolot. Za kozacką brać.

Ukraina nasza sprawa.

Kurwa wasza mać.

7 comments

  1. victoriavalenta

    Przesadzasz. Rozejdzie się po kościach jak Zimna Wojna.
    Słowem powojują,
    kogoś zamordują.
    Rozepchają tyłki,
    światu z tego zmyłki.
    Na fejsie i demontach jest OK. Luzik…
    Wiecie, że szykują nowy podatek???

  2. Magdalena Bardowska

    Sprawa nie jest prosta: Ukraina -Rosja.
    Putin świat za łeb chce trzymać: Rosja -Ukraina.
    Chce być z nami za pan brat! Rosja – Cały Świat!
    Mocne! Podobają mi się te rymy!
    Sylwia genialnie operujesz słowem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s