Miłość

Do tej pory nie wynaleziono leku na miłość. Choroba mija samorzutnie, bez żadnych logicznych przyczyn. Logiczne czynniki są przez organizm zupełnie ignorowane

………………………………………………………………………………………………………

Miłość  – jednostka chorobowa wywołana przez wirusa zakochania, charakteryzująca się skłonnościami do zachowań nieracjonalnych.  Istnieje niezbadana ilość odmian wirusa.  Najważniejsze kliniczne mutacje choroby to, m.in.:

–  Miłość od pierwszego wejrzenia – choroba niezwykle groźna. Profilaktyka – brak. Rokowania – brak.

– Miłość do grobowej deski – jednostka, jak sama nazwa wskazuje: śmiertelna.

– Miłość ślepa – wariant wywołujący ślepotę, groźna zwłaszcza dla otoczenia ludzi widzących. W rzadkich wypadkach uleczalna, niestety z nawrotami.

Zakażenie:

Istnieją różne możliwe drogi przenoszenia wirusa miłości. Zanotowano: grom z jasnego nieba, pierwsze wejrzenie, a także metodę gastryczną, mianowicie przez żołądek do serca. Najczęściej jednak choroba jest po prostu przenoszona drogą płciową.

Objawy choroby:

  1. Nadmierna częstotliwość wykonywania połączeń telefonicznych.
  2. Nadmierna częstotliwość spoglądania na telefon.
  3. Monotematyczność bliska obsesji krążenia wokół jednego zagadnienia.
  4. Potliwość i podenerwowanie.
  5. Niekontrolowane wyrzuty hormonów do krwi, w tym dopaminy, adrenaliny, paranoidyny, histeriodyny, kompletnozidioceniodyny.
  6. Chodzenie po ścianach.
  7. Zaburzenia widzenia, mowy, słuchu, koordynacji ruchów.
  8. Bezsenność.
  9. Zaburzenia łaknienia.
  10. Demencja w dziedzinie rachunkowości, skłonność do bankructwa.

Pierwsza pomoc:

W przypadku zdiagnozowania miłości należy zastosować natychmiastową kwarantannę. Co ciekawe – kwarantanna obowiązuje tylko osoby zarażone. Osoby chore powinny być od siebie odizolowane, w przeciwnym razie ich choroba pogłębia się. Obserwuje się zjawisko turbo rażenia wirusem miłości w przypadku kontaktów dwóch chorych na wspólnej przestrzeni. Chorzy okazują toksyczne zainteresowanie sobą, siadają sobie na kolanach, piją napoje z jednego naczynia, jedzą posiłki z jednego talerza, wyciskają sobie nawzajem pryszcze, ubierają się w jeden sweter, jedne spodnie i jedną spódnicę. Grzebią sobie w różnych otworach, wymieniają się płynami fizjologicznymi, z przetaczaniem krwi włącznie.

Następstwa:

Nieleczona miłość ma bardzo ciężkie następstwa. Chorzy zaczynają przejawiać wielką niechęć do osób zdrowych, spoza kręgu chorych (zwanych także zakochanymi). Niechęć jest wywołana zaburzeniami poczucia własnej wartości, niepewnością i obawami, czy aby na pewno zarażony towarzysz jest nadal chory. Lęk przed wyleczeniem towarzysza jest równie duży, jak lęk przed zarażeniem jego chorobą osób trzecich.  Zjawisko to jest określane zazdrością  i może prowadzić do wielu tragedii.

Leczenie:

Do tej pory nie wynaleziono leku na miłość. Choroba mija samorzutnie, bez żadnych logicznych przyczyn. Logiczne czynniki są zupełnie ignorowane przez organizm i tylko wzmagają syndromy.

Powikłania:

Powikłania występują zawsze, w każdym przypadku i w każdym stadium choroby. Miłość składa się właściwie z samych powikłań.

Nawroty:

Wyleczony pacjent jest dręczony nawrotami do końca życia. Obserwuje się nawroty zarówno u osób młodych jak i starszych. Groźne są nawroty zwłaszcza w wieku dojrzałym przy jednoczesnym przebywaniu z osobą dużo młodszą. Bardzo często obserwuje się wówczas nasilone objawy opisane w punkcie 10.

Statystyka:

Choroba dotyka 100 procent populacji ludzkiej. Znakomita większość zarażonych mimo diagnozy nie decyduje się na wyleczenie i tkwi w chorobie na stałym poziomie wyniszczenia. Chorobliwe bycie razem z osobą zarażoną zmniejsza statystycznie szansę na wyleczenie. Niestety, izolacja również w niczym  nie pomaga.

Skutki uboczne:

Najpopularniejszym skutkiem ubocznym choroby jest pojawienie się na świecie potomstwa. W związku z tym, że miłość jest nierozerwalnie związana ze wzrostem populacji ludzkiej, można zaryzykować stwierdzenie, że skutkiem ubocznym miłości jest życie.

995271_526957067367828_126230264_n

————————————————————————————–

Tekst opublikowany w Be Magazyn:

http://issuu.com/bemagazyn/docs/be_nr_02_2014_www

26 comments

  1. erill

    Miłość składa się z powikłań. Tak. Jak bardzo tak, nawet jak zażywasz ją zgodnie z zaleceniami ;))

  2. Joanna

    Super tekst i jak najbardziej w zgodzie z odkryciami psychologow neurologow itd ..pocieszajace jest to ze ta najcierzsza forma choroby przemija statystycznie po 2 latach, I zamiast na adrenalinie I dopaminie lecimy na opiatach kture mniej nam zaburzaja funkcjonowanie 🙂 ale choroba moze trwac I cale zycie 🙂

  3. victoriavalenta

    Zawsze zastanawiałam się, czemu Św. Walenty jest równocześnie patronem obłąkanych i zakochanych, teraz już wiem.
    Świetny tekst, fantastyczny pomysł i wykonanie.

  4. Babii

    Świetny tekst. Bo naprawdę trudno opisać miłość. Ale ci się udało. Wszystko uwzględnił. Napisano z humorem, z bolem i z poczuciem nieuchronności. Tak jak jest. Najbardziej podobało mi się zakończenie, że skutkiem ubocznym miłości jest życie.

  5. blugaj

    należałoby dodać że stan przewlekły powoduje wielokrotnie większe powikłania i dość czasochłonną rehabilitację
    a już nawroty na takim etapie (niestety bywają) to dopiero masakra

  6. Zakochany bez uroku

    Miłość uzależnia silnie i bezpowrotnie, najczęściej objawy zauważane nocą wraz z tysiącem planów, które nad ranem znikają jak mak we mgle. Ale, miłość miłością piękną też jest 😉 Jak lek na miłość stosować? miłość 🙂 czym się strułeś tym się lecz. Zapraszam do siebie 😉

  7. bycierazemtosztuka

    dla mnie mega, ciężkie czyli takie jakie powinno być określenie miłości 😀 pozdrawiam i zapraszam do siebie .. mało tam jeszcze jest ale dopiero zaczynam .. moze i tobie sie spodoba bycierazemtosztuka.wordpress.com

  8. myfuture

    Fajny tekst, ciekawie napisany. Niestety, co do naukowej części, psychologii itp, to jest taka trochę zgadywanka. Niby coś tam wiemy w temacie, ale potwierdzenia naukowego, a tym bardziej zgodności wśród psychologów, nie ma.

  9. Klara

    Bardzo ładnie opisane, ja teraz też jestem na etapie motylków w brzuchu bo poznałam kogoś na portalu kochaj.pl miła odmiana po 8 latach bycia samemu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s