SOS z łodzi podwodnej

Ona nie jest członkiem załogi u-bota. Nie jest nawet płetwonurkiem. Co zatem robi w łodzi podwodnej? To proste. Gdy pewnego dnia ktoś jej proponuje coś kompletnie od czapy, ona się zgadza

Nie było mnie z kilku powodów. Po pierwsze: przytłaczająca liczba sponsorowanych postów, akcji „kto pierwszy ten lepszy” i różnej maści konkursów w blogosferze – kompletnie mnie to przyblokowało. Pomyślałam, że albo w ogóle nie nadaję się na blogerkę, albo muszę piorunem wymyślić jakiś konkurs. No i wymyśliłam. A raczej życie wymyśliło. Ale o tym za chwilę.

Drugi powód mojego zniknięcia to wyjazd do Szwajcarii. Nie wiem, jakim cudem udało mi się wypełnić plan, ale faktycznie, któregoś pięknego słonecznego i potwornie upalnego dnia znalazłam się na pompowanym krokodylu w lazurowym Renie. Jeśli dodać do tego spadające z mostu do rzeki, niczym dojrzałe kokosy, ciała plażowiczów, należy przyznać, że było to dość niesamowite przeżycie. Fakt, że w Renie nie ma wi-fi, uniemożliwił mi pisanie bloga, co niestety zdziesiątkowało moich czytelników. Inna sprawa, że można było jeszcze uratować sytuację, na przykład po wyjściu z Renu. Ale po wyjściu z Renu nie uratowałam sytuacji, zajęłam się bowiem skrupulatnym przewracaniem się po plaży.

Gdy wróciłam do kraju i pojawił się cień szansy na odratowanie bloga, z miejsca pojawiła się Wołoska z kółkiem ratunkowym i natychmiast rozpoczął się cykl skoków przez kółko, niczym przez obręcz, do basenu ogrodowego.

Ale jak już jestem przy wodnym temacie, pragnę wreszcie ogłosić ten konkurs. Konkurs – zagadkę. To będzie zagadka o wspomnianej już Wołoskiej. A raczej o łodzi podwodnej, którą Wołoska postanowiła pływać w Bałtyku. Tak jest. Takie rzeczy się zdarzają. Nagminnie. Nie, Wołoska nie jest żadnym członkiem załogi u-bota. Nie jest nawet płetwonurkiem. Co zatem robi w łodzi podwodnej? To proste. Gdy pewnego dnia ktoś dzwoni do Wołoskiej i proponuje coś kompletnie od czapy, ona się zgadza. Oczywiście, zgadza się pod warunkiem, że to jest coś, czego jeszcze nigdy nie robiła. Dlatego ona się nie zgodzi na bungee jumping. Bungee to nuda. Bungee to ona zaliczyła w podstawówce. Spadochron? Nie rozśmieszajcie Wołoskiej. Ona żadnych skoków dla taniego efektu wykonywać nie będzie. Ona teraz będzie nurkować.

Wołoska przechodzi więc stosowny trening w basenie, dostaje maskę, płetwy oraz instrukcję wstrzymywania oddechów, wreszcie zalicza kilka długich kwadransów wędrówki wśród meduz. I syren, rzecz jasna. Syreny mają tu pewne znaczenie. Syreny i harmonie. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Nadchodzi wreszcie czas na spektakularne zanurzenie w u-bocie! Byłoby cudownie, gdyby wszystko działało. Ale życie jest pełne niespodzianek, a żyjemy w kraju, gdzie sprawność maszyn jest co najmniej nie na miejscu. Po zanurzeniu się łodzi nagle okazuje się, że zepsuł się jeden z silników. I to jest silnik odpowiedzialny za… wynurzenie.

Tu właśnie przychodzi moment na pierwszy i prawdopodobnie jedyny konkurs na tym blogu, na konkurs – zagadkę:

JAK WYNURZYĆ WOŁOSKĄ?

Nagrodą za podanie prawidłowej odpowiedzi będzie uratowanie życia Wołoskiej. A to, trzeba przyznać, nie byle nagroda. To prawdziwe bohaterstwo. Tego nie sposób zastąpić żadną materialną pierdołą, ani, przykładowo smartfonem od Apple’a, ani pakietem bezpłatnych minut na pozbawione sensu pytlowanie przez komórkę, ani nawet niczym nieograniczony Internet do sprawdzania na Facebooku informacji bez znaczenia. Prawda?

Zepsuł się silnik. Usterka polega na tym, że nie działa napęd w różne strony, ale statek może się poruszać. Tylko że w jednym kierunku.

Kto oglądał Das Boot, ten wie, że różne rzeczy mogą dziać się w morzu, a łódź dalej płynie. Kto zaś czytał Vonneguta, ten z kolei rozumie jasno, że tego typu uszkodzenia pojazdu nie są przeszkodą, ba! – są jedynie szalenie ciekawym wyzwaniem.

Czekam więc na ratunek. Pomóżcie Wołoskiej wynurzyć się z Bałtyku!

26 comments

  1. sztala

    Jestem za podniesieniem dzioba do góry. Cokolwiek i jakkolwiek to znaczy. Niech przepchnie wszystko na rufę (a to ma rufę? bo ja laik jestem) i sama też nie się tam poturla.
    No coś opadnie, a coś się podniesie nie?
    I gaz do dechy.
    Uratowałem?

    Jak to z mostu do Renu? Ot tak?

  2. Menschczyzna

    Na szczęście Pani W. znajduje się w zasięgu sieci – połowy zostały wznowione z początkiem września. Assistance pomoże, wystarczy wezwać 🙂

    • Sylwia Kubryńska

      Średnia głębokość Bałtyku wynosi 52,3 m[1], maksymalna – 459 m (Głębia Landsort na północny zachód od Gotlandii). W Kattegacie głębokość maksymalna wynosi 109 m, ze średnią 24 m. Głębia położona najbliżej Polski – Głębia Gdańska – liczy 118 m. Wołoska oczywiście jedzie po bandzie i jest w tej maksymalnej głębi.

      Ciśnienie hydrostatyczne – ciśnienie wynikające z ciężaru cieczy znajdującej się w polu grawitacyjnym. Analogiczne ciśnienie w gazie określane jest mianem ciśnienia aerostatycznego. Ciśnienie hydrostatyczne nie zależy od wielkości i kształtu zbiornika, a zależy wyłącznie od głębokości. Ciśnienie to określa wzór:

      p_{h} = \rho gh \,

      gdzie

      \rho \, – gęstość cieczy – w układzie SI: w kg/m³,
      g \, – przyspieszenie ziemskie (grawitacyjne) – w układzie SI: w m/s²,
      h\, – wysokość słupa cieczy odpowiadająca np. głębokości zanurzenia – w układzie SI: w metrach (m).

      Czyli nie wiem. Może to ktoś obliczyć?!?

  3. Bratzacieszyciela

    (W lodzi podwodnej nie ma silnika powodujacego wynurzenie, ino pompa wypompowywuje wode ze zbiornikow balastowych) A uratowac Woloska jest prosto, otwieramy klape na czubku lodzi, siegamy reka, lapiemy Woloska za wolosy, wyciagamy – i juz – uratowana!

  4. Sylwia Kubryńska

    Czy zatem możemy ustalić, że pompa się zepsuła? Przy okazji – nieźle byś załawił Wołoską takim „uratowaniem”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s