Pies demona

Opętany zwymiotował psa. Ksiądz mówi, że to norma. Pytanie brzmi: co się stało z tym psem!?

pies_demona

Czytam w Gazecie Wyborczej taki oto news: „Dwa razy do roku egzorcyści jadą na szkolenia do Niepokalanowa. Z całego kraju przyjeżdża ich prawie stu. – Tam dopiero można się nasłuchać – mówi ks. Kowalczyk. – Ostatnio jeden z uczestników opowiadał, jak opętana kobieta zwymiotowała malutkiego pieska, który zaczął biegać po sali. A potem ten piesek zniknął, czy gdzieś uciekł.”

– Ksiądz naprawdę wierzy, że to jakiś piesek? – pyta redaktor.

– Dla mnie to oczywistość.

Owszem, rozumiem, że wymiotowanie pieskami jest oczywiste. Człowiek opętany przez demona ma różne pomysły. Oczywistość oczywistością, jednak mnie frapuje inny problem. Bo ja, mili Państwo, widzę tu mnóstwo niedociągnięć. Brak organizacji i, co gorsza, brak pewnego rodzaju istotnej wrażliwości.Wszyscy się bowiem skupiają nad toczącym ślinę opętanym i całym tym nabzdyczonym demonem, ale nikt nawet nie pomyśli o biednej, zwymiotowanej istocie.

Tak, moi drodzy. My tu sobie spokojnie gadamy o egzorcyzmach, a pies z kulawą nogą nie zapyta – co się stało z pieskiem!? Jeśli uciekł, to gdzie jest teraz? Czy żyje? Może wpadł pod samochód? Jest chory? Głodny? Wszak ksiądz słowem o ewentualnym dokarmianiu pieska nie wspomniał! Mało tego! Ksiądz najwyraźniej nie przywiązuje do losu zwierzęcia żadnej wagi! A może stworzenie gdzieś się pałęta? Czy ma kaganiec? Co z odławianiem zwierząt zwymiotowanych przez opętanego? Czy trafiają do schroniska? Czy można je adoptować? Czy rodzina adopcyjna jest informowana o pochodzeniu psa?

Pytania się mnożą!

Napisałam do autora artykułu. Milczy. A co ksiądz na to? Czy humanitarnym  jest pozostawiać problem bez rozwiązania? Co na to Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt? Fundacja Animals? Mamy prawo wiedzieć. Żaden piesek, nawet zwymiotowany, nie jest nam obojętny. Logika (i ksiądz) podpowiada, że zwymiotowany piesek jest malutki. Malutki! Czyli nieporadny. Szczeniak jeszcze. Potrzebuje pomocy! Dobrzy ludzie, co winne zwierzę, że jest zwymiotowane?! Nie dyskryminujmy z miejsca tych zwymiotowanych, choćby przez opętanego demonem, zwierząt! Przecież każdy jakiś jest. Rzućcie kamieniem, coście bez winy.

Druga rzecz, statystyka. W trójmieście jest co najmniej pięciu egzorcystów, w Niepokalanowie spotyka się ich stu. Skoro jest tylu egzorcystów, znaczy że opętanych przybywa! A każdy opętany może zwymiotować psa. Psy zaś nie mogą biegać samopas po okolicy. Z tym się trzeba liczyć. Tego nie wolno bagatelizować. To trzeba uporządkować. Zarejestrować. Podatek odprowadzić. Utworzyć na zwymiotowane psy jakiś fundusz. Zbiórkę publiczną?

Dalej. Przy każdym takim seansie egzorcystycznym powinien być kojec. Miska z pokarmem. Woda do picia. Treser i wyprowadzający na spacer. Psa trzeba zaczipować! Zaszczepić! Odpchlić może? Obróżkę kupić. Smycz.

I gumową zabawkę.

Jak sami Państwo widzą, kosztów przybywa. Wnioskuję więc o autopoprawkę do programu o zapobieganiu bezdomności zwierząt – należy tam włączyć także psy demona.

18 comments

  1. xxx

    nie wiem, nie znam sie…ale moze tak odeslac do nadawcy? limbo? niby taki staromodny pomysl, ale pewnie byloby latwiej niz opodatkowac….i w zgodzie z doktryna. moze np. kundelek zwrocony w akcie nawrocenia umili czas nienarodzonym dzieciom. czy nie?

  2. pobudzeni

    No tu masz rację. Taki demon lub innej maści superbohater, czy on się w ogóle czymkolwiek przejmuje.
    Latające garnki, śmigające noże i inne sprzęty domowe są na porządku dziennym, że o żabach, pająkach i wyrzyganych psach nie wspomnę.
    Zrobić bajzel pod publiczność to nie problem, ale posprzątać, uprać, zrekompensować straty to nie ma komu.

    Przecież w domu opętanego dzieją się takie rzeczy, że włos się rodzinie na głowie jeży. Idzie potem taka osoba do fryzjera i musi się tłumaczyć.
    – Psze pani no, a z tymi włosami to tak ma pani zawsze? No przecież tego się nie da ani zaczesać, ani ułożyć. Sterczą jakby za przeproszeniem pani szanowna upiora zobaczyła – zagaduje fryzjer.
    – No zawsze to nie, raczej sporadycznie gdy akurat mamy opętanego w rodzinie.

    A sam opętany po egzorcyzmach w zasadzie ani nie wygląda za dobrze, a jego samopoczucie też pozostawia wiele do życzenia.
    Przecież osoba po takich przejściach kwalifikuje się na psychoterapię, sanatorium lub inne spa bez skierowania i poza kolejnością. Bez liftingu twarzy, wizyty u kosmetyczki i założenia licówek u stomatologa też się nie obejdzie.

    Czy taki demon myśli o tym co dzieje się po jego zniknięciu. Najprościej jest tak szast prast namieszać, wyładować frustracje i toksyczne emocje, pomieszkać w czyimś ciele i zniknąć, bo mu się w pracy czy w prywatnym życiu nie układa.

    Nie można winić za te wszystkie wyrzygane stworzenia egzorcystów. Trzeba by się zająć także pociągnięciem do odpowiedzialności samego demona jako organizatora i głównego sprawcy takiej rozpierduchy.
    Chętnie poznał bym stanowisko pracowników schronisk, ogrodów zoologicznych, cyrków, NFZ oraz zwierzchników i pracodawców takiego demona.

  3. Lisa

    That is a really situpd thing to say. I know comments on this site are always riddled with SIMPSONS DID IT , but just because it uses the forum post format does not mean it is imitating Candle Cove in any way. The stories are completely different in content.VA:F [1.9.21_1169](from 0 votes)

  4. prezes don

    to smutne, ale nikt nie zadał pytania : w jakich okolicznościach (jak, na boga ?), piesek demona znalazł się w opętanym ? No i czy czasem demon opętanego nie ma więcej zwierzątek. A jak ma, to co wtedy ? Opętany ma przewalone. Podobno, jak się w rodzinie piesek znudzi, to się go wywozi i wywala gdzieś w lesie, albo na drodze. Widzę tu analogię. Ludzki odruch u demona, to jednak pocieszające.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s