05.09.2012 Przepowiednia sto procent

Kaśka była u wróżki trzy razy. Chce wiedzieć, czy Michał ją kocha. Dlaczego nie spyta Michała? 

Wiem wszystko. I to nie jest dobra wiadomość…

Obliczyłam, że dziennie spędzam jakieś siedemdziesiąt cztery i pół godziny przy komputerze. W pracy siedzę przed monitorem osiem godzin z przerwą na kanapkę, którą zjadam patrząc w monitor. W krótkich chwilach spontanicznego buntu wobec ślęczenia nad drobnicą liter wyświetlanych przez ciekłokrystaliczny ekran, gnam do biblioteki, by dla odmiany utknąć nad drobnicą liter.

Śniadanie jem czytając gazetę. Podobnie z obiadem. Kolacji na szczęście nie jem w ogóle, za to z całą pewnością w tym miejscu coś czytam. Albo piszę. Albo jedno i drugie. Właściwie to jedno i drugie i trzecie i czwarte, ponieważ czytam zwykle siedem książek, wertując jednocześnie czternaście artykułów, pisząc trzeci rozdział Dzieła Mojego Życia, felieton do BE, wpis na blog i materiał na jutro. O mailach nie wspomnę.

Dobra. Chodzi o to, że popsuł mi się wzrok. I muszę sobie kupić okulary.

Już widzę, jak pieją te wszystkie siksy zazdrośnice, pryszczate koleżanki z dużo młodszych klas, te co mi od zawsze życzyły, abym przytyła, oślepła, umarła. (Właściwie nie mam pojęcia, czy w ogóle takie są, ale nadzieja, że ktoś zazdrości, zawsze krzepi, nawet gdy się ślepnie). A propos umierania, dziś znów byłam w szpitalu (ostatnio jestem tam częściej niż u fryzjera, zaczynam się martwić o popularność Dotyku Piękna), gdzie zobaczyłam pokój z napisem: „Pomieszczenie POST MORTEM”. Mikołaj zapytany, po co tu jest taki ponury pokój, sprawę tak oto wyjaśnił:

– Przykładowo dostajesz zawału serca. Charcząc dzwonisz po karetkę, ale jest korek na Słowackiego. Kierowca wyskoczył po drodze po pączki (na Słowackiego jest zabójcza cukiernia), złapał gumę albo zawału serca dostał. W końcu przyjeżdżają, jeszcze dychasz, ale zanim znów się przebiją przez korek ze Słowackiego na Akademię Medyczną – twój czas niestety mija. No to jest jeszcze TAKA opcja.

TAKIEJ opcji bym nie bagatelizowała, tę opcję mam ochotę zbadać gruntownie, z tą opcją się chcę zaprzyjaźnić. Zwłaszcza że ostatnimi czasy chodzi mi po głowie pomysł, by się przebranżowić i zacząć wykonywać najmodniejszy zawód na świecie – mianowicie zostać wróżką. Wróżka robi ostatnio zawrotną karierę, wróżka weszła na salony, do telewizji, radia i Internetu. Ewka mówiła, że ma z roboty wyjazd integracyjny i gwoździem programu będzie właśnie wróżka! Nie, już nie paintball, nie basen, nie SPA. Wróżka.

– Kolejka na półtorej godziny. Teraz trzeba zaklepać numerki! Kaśka była u wróżki trzy razy. Chciała wiedzieć, czy Michał ją kocha.

Dlaczego nie spytała Michała? Nie wiem. Grunt, że ja też zostanę wróżką, a z racji swoich przekonań – nigdy nikomu nie ściemnię. Każdemu powiem prawdę. Owszem, bolesną. Owszem, tragiczną. Owszem, mroczną. Wiejącą lodowatym wiatrem przeznaczenia. Nieuniknioną i straszną. Jednak prawdę. Jednak bezcenną! No, dobrze, ponegocjujmy. Niech będzie sto złotych. Sto złotych to dobra kwota. Mój Boże, toż to dumping! Pokażcie mi hojniejszą wróżkę! Pokażcie konkurencję! Nie ma. Tylko ja bowiem odsłonię proroctwo najprawdziwsze z prawdziwych. Tylko ja NIGDY się nie pomylę. Tylko ja w swej kategoryczności określę KAŻDEMU przyszłość w stu procentach pewną. I każdemu tę samą.

Mianowicie śmierć.

20 comments

  1. bratzacieszyciela

    niektorzy niepoprawni wierza, ze po smierci dalej se pozyja, i to jak! jeszcze bardziej niepoprawni mysla, ze nawet im sie te 99 dziewic nalezy, niektorzy skromniej, najpierw czysciec, potem niebo, a niektorzy realistycznie – smazyc sie w piekle w dobrym towarzystwie beda… czego i tobie zycze.
    Zyczliwy

  2. emka

    W wielu 14 lat, kiedy świat wydawał się jeszcze piękny i nieprzewidywalny, postanowiłam zaczerpnąć magicznej wiedzy na temat mojej przyszłości. Był to jarmark Dominikański,był upał.. Spocona kobieta owinięta stosem błyszczących fatałaszków obiecała mi ukryty talent, co prawda wciąż go szukam,ale mam nadzieje,że zanim trafie do pomieszczenia Post Mortem – dowiem się co za diabeł we mnie drzemie 🙂

  3. monika

    Czy dużym nietaktem w tym kontekście będzie, gdy zadam pytanie, która to cukiernia na Słowackiego jest taka zabójcza?
    ;~)

  4. mlka

    ” Tylko ja się NIGDY nie pomylę. Tylko ja w swej kategoryczności określę KAŻDEMU przyszłość w stu procentach pewną. I każdemu tę samą.

    Mianowicie śmierć.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s