10.08.2012 Przepraszam

Czuję, że winna jestem Państwu wyjaśnienie, dlaczego Sylwia Kubryńska w kółko pisze to samo, mianowicie: bzdury. Jednocześnie czuję, że jest pewna granica ekshibicjonizmu, której przekroczyć nie mogę, bo znakomita większość czytelników NBnŚ z miejsca nazwałaby mnie bezwstydnym kłamcą. Życie bowiem jest tak nieprawdopodobne, że czasem trzeba ściemnić, zataić coś, by stać się wiarygodnym. Dlatego ja zatajam, a w miejsce porażających zeznań aplikuję oblatany tekst o odchudzaniu.

Ale potem mam wyrzuty sumienia, bo jednak ktoś te rzeczy czyta i ma do nich jakiś stosunek, często dość serdeczny. Albo nawet życzliwy. Względnie – przychylny. Dlatego szczerze przyznaję, że ostatnie dni spędziłam w paraliżująco niewielkiej odległości od aparatury ratowniczej, respiratora i intubacji. I właśnie dlatego, że do wyżej wymienionych nie byłam podłączona ja, ale ktoś Najważniejszy na Świecie – nie mogłam oddychać. A gdy się nie oddycha, trudno cokolwiek napisać.

10 comments

  1. Toja Oszołomska

    Pomija nie istotne fakty i wybiera właściwy dla ogółu temat.
    „błazen” – paradoksalnie nie szuka prywaty, nie w polskiej tradycji…

  2. błazen

    Anonimusie (Anonimusko), zatajanie i milczenie to dwie różne rzeczywistości.Jedna z dwóch osób nie ma tu racji. Wygląda na to, że nie jestem nią ja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s