17.06.2012 Nic się nie stało?

footballblog.pl

Mimo łagodnej barwy głosu, w prośbie, by szanowny kibol nie używał słów typu: „kurwa, zajebie, chuj, wypierdalaj”  przy dzieciach, znalazło się jednak coś wywołującego agresję

Na żaden spacer oczywiście nie poszłam, jeszcze na głowę nie upadłam, żeby o ósmej rano w sobotę gdzieś się szwendać. Zostałam jeszcze trochę w łóżku (do 18-ej), po czym wstałam, przebiegłam 6 kilometrów i to był chyba bardziej imponujący dystans, niż ten, który mieli przebiec tego dnia polscy piłkarze. Ale nie uprzedzajmy faktów. Po biegu wzięłam zimny prysznic i pojechałam na mecz. Tym razem obyło się bez TVN-u, za to nie obyło się bez starcia z polskim pseudokibicem, pseudo: kibol.

Mimo moich najlepszych starań i możliwie najłagodniejszej barwy głosu w mojej prośbie, by szanowny kibol nie oblewał piwem mojej córki oraz nie używał słów typu: „kurwa, zajebie, chuj, wypierdalaj”  przy małych dzieciach, tudzież nie wykrzykiwał mi do ucha szczegółów, jak to jest dostać wpierdol od łysych – najwyraźniej znalazło się coś wywołującego agresję i sprawa trafiła na ochroniarską wokandę. W siedemdziesiątej drugiej minucie, wraz z drużyną polskiej reprezentacji podkuliłam ogon i zgarniając pogróżki, że się jeszcze policzymy, z rezygnacją opuściłam trybuny.

Nie muszę chyba dodawać, że porażkę spięła klamra przegranego meczu, bo to akurat sprawa dość oczywista. Choć z całego serca wierzę w to, że NIC SIĘ NIE STAŁO (mój syn twierdzi, że tę przyśpiewkę słyszy od pierwszych dni swojej świadomości i to ona mu się kojarzy z ewentualnym polskim hymnem jakichkolwiek mistrzostw piłkarskich), po głowie mi się kolebie jedna myśl: może lepiej było pójść na ten spacer?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s