17.02.2012 Zakupy po kaszubsku

– Dzień dobry, są bułki?

– Jo.

– A kefir?

– Jo.

– To poproszę dwa plasterki sera…

– Jo.

– I kawałek zylca. Jest?

– Jo. Nie ma.

13 myśli na temat “17.02.2012 Zakupy po kaszubsku

    1. A w ogóle to ja z Mazur, więc też jakoś. Co z jutrem? Jest ok? Bo podobno w tej knajpie w Sopocie zylc majo…

      1. Widzimy się jutro. Będziem zylc wcinać 🙂 W moich stronach to się mówiło auszpik albo galart.

      2. Ożeż. Ja na pewno tatara wetnę. W końcu ze wschodu. Dominikaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!! Od kiedy tebebe zniknął, trzeba ją za uszy ciągnąć…

    1. miałem wielką ochotę też wstąpić na chwilę, siła wyższa…, ale według mnie tebebe może być kobietą

      1. Na siłę wyższą nic nie poradzę. Jedyne, co mogę powiedzieć w takiej sytuacji, to: co się odwlecze…:))

Odpowiedz na Baronowa Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s