13.02.2012 Sens życia c.d.

Gdy się tak pisze i pisze, a z tyłu głowy wydziera się niczym nienakarmione pisklę – Dzieło Mojego Życia – rodzi się nagle pytanie. Pytanie się rodzi i zaraz po narodzinach wbija nóż w plecy, wbija ze szczególnym okrucieństwem, zwłaszcza gdy są to plecy blogerki, tudzież pisarki i właściwie pal sześć, czy są to plecy ładne (choć Pilch by pewnie się domagał ładnych), aczkolwiek jeden pies, bo nie o urodę pleców tu chodzi, raczej o rzecz zupełnie inną, o rzecz ważną, o rzecz intelektualną (choć niedawno pewien redaktor mi zdradził, że dla osoby intelektualnie nieustępliwej uroda jest szalenie ważna), ale wracając do noża, a raczej do siekiery – choćby w plecach względnie ładnych, choćby w plecach najpiękniejszych na świecie – jest ona widokiem paskudnym i bolesnym w swej kategoryczności końca, w tym wypadku końca żywota blogerki, pisarki lub dziennikarki, a to dlatego że pytanie o którym mowa, pytanie cios, pytanie siekiera, które się rodzi, gdy się tak pisze i pisze, brzmi:

Po co się tak pisze?*
————————————————————————
Prawidłowa odpowiedź, po której spokojnie można wyjąć z pleców siekierę, by cisnąć ją z charakterystycznym prychnięciem w kąt, brzmi:

*Pisze się między innymi po to, by stworzyć coś takiego:
W.J.K.M.K.

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s