19.01.2012 „Maja w Ogrodzie”, czyli pętla czasu

Wiem wszystko. Wiem, kto napisał na mnie donos, jakie jest rozwiązanie zagadki Einsteina i gdzie o piątej rano znajduje się Ziemia.

Pisałam o przyjaciółce, która wstaje o piątej rano? O podejrzeniach, że świat o tej porze się urywa z orbity? Że wszelkie zasady fizyki wtedy nie obowiązują? Że panuje wówczas alternatywna, niepojęta rzeczywistość?

Powiem tak. Miałam rację. Miałam rację, bo wiem wszystko. A wiem wszystko, bo jestem narratorem wszechwiedzącym. I żadne poranne ściemnianie oczu mi nie zamydli. Żadne umizgi złajdaczonej Ziemi nie zatrą prawdy. Prawdy, że o piątej ten glob diabli wiedzą, gdzie fruwa.

Ewka mi nigdy nie mówi, co robi, gdy wstaje. Czasem coś bąknie przez nieuwagę, czasem zostawi ślad w postaci maila. Potem, gdy sprawdzam skrzynkę i widzę porę wysłania, odganiam zbyt trudne myśli, przemilczam temat. Zresztą, jak ktoś nie mówi, to ja nie pytam. Nie po to się milczy, żeby zaraz to milczenie przerywać. Taka jest zasada. I ja ją stosuję.

Stosowałam.

Bo się ostatnio jakoś tak zrobiło, że zeszło na te jej wstawanie o piątej. Ja bąknęłam o walce z depresją, ona podchwyciła i to tu, to tam, a to, a tamto, zawężając kręgi tematyczne, wylądowała w końcu w tej niepojętej czasoprzestrzeni. I mówi, że ma problem. Problem z tym wstawaniem.

Noż kurde, eureka.

A ona, że nie, nie, to nie taki problem. I choć już przez sekundę czułam bratnią więź, zaraz ją zerwała zapewnieniem, że ona o tej piątej wstaje z radością. Z rozkoszą! Wręcz ze zniecierpliwieniem! Z niecierpliwą rozkoszą! Ona na to wstawanie o piątej czeka, jak na randkę. I w związku z tym wstawaniem o piątej, ma swój plan. Dokładny rozkład zajęć, które należą do ulubionych punktów całego dnia.

Otóż Ewka wstaje o piątej rano i szaleje z radości na myśl o kawie. Parząc kawę o piątej rano, Ewka zaznaje metafizycznej przyjemności. Czemu tej przyjemności nie zazna, na przykład, o ósmej? Bo o ósmej zerwana ze snu ludzkość zaburza tę metafizykę. Bo o ósmej rano kawa smakuje jak kawa. A o piątej?

O piątej kawa smakuje, jak kawa wypita SAMOTNIE.

Zaczynam słuchać w skupieniu. Zaczynam znajdywać w tej opowieści swój maleńki świat. Od dawna zapomniany, zdawałoby się, utracony raj. Raj samotności. I czuję, widzę oczami duszy, jak – nie bacząc na smolisty mrok – zrywam się nazajutrz, zaparzam kawę i piję i myślę: kurde bele, ale fajnie, jestem idealnie SAMA.

Wtedy Ewka przerywa mój sen i, zmieniając ton na szalenie konkretny, oznajmia:

– Ale mam problem.

Patrzę na nią bez zrozumienia. Problem? Jakiż można mieć problem z wstawaniem o piątej rano? Co może zakłócić rozkosz przedświtu? W tym cudownym, zaczarowanym czasie, który ci daje w prezencie samotność – jakiś problem? To niedorzeczne.

Otóż, gdy już Ewka zaparzy sobie tę swoją samotną kawę i, gdy już sobie ze swoją samotną kawą usiądzie w fotelu, ma w zwyczaju włączyć telewizor. No, taka potrzeba na dopełnienie samotności. Kiwam głową. Ok. I?

– Na moim ulubionym kanale leci w kółko ten sam odcinek tego samego programu. „Maja w Ogrodzie”!

Szanowni Państwo, jestem narratorem wszechwiedzącym. Wiem wszystko. Wiem, kto napisał na mnie donos. Wiem, jakie jest rozwiązanie zagadki Einsteina. Wiem, gdzie o piątej rano znajduje się Ziemia. O piątej rano Ziemia znajduje się poza swoją orbitą. Nie dochodzą do niej fale telewizyjne. A na ulubionym kanale Ewki od stu lat leci zapętlona „Maja w Ogrodzie”.

Jeśli jednak się mylę, bardzo proszę szanowną telewizję o wyrozumiałość. Ok, pewnych rzeczy się nie robi. W pewne rzeczy się nie wierzy. Nie wierzy się w Świętego Mikołaja, nie wierzy się w oglądalność o piątej rano. Program Pegaz na przykład zdjęto, bo taniej było wysyłać CD z nagraniem do tej garstki widzów.

Ale jeśli jednak się mylę i Ziemia nie wędruje nocami po lupanarskich zaułkach, to mam prośbę. Uwolnijcie tę cholerną „Maję w Ogrodzie” i pozwólcie Ewce rozkoszować się jej samotną kawą!

3 comments

  1. Efka

    Po licznych rozważaniach, doszłam do wniosku, ze może chodzi o obraz kontrolny. Może tvn24, na podstawie trzech nitek ze sweterka Mai ustawia obraz na cały dzień?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s