01.01.2011 Elle, Shape i Różne Takie, czyli znów o tym, że nie zdanżam

Na śmierć zapomniałam napisać o tym, że ten konkurs, na który napisałam dziesięć razy za długi esej, to w gruncie rzeczy wygrałam.
Ostatecznie skróconą wersję można sobie przeczytać w takiej gazecie o nazwie Elle. To w ogóle jakiś czas temu wyszło, a ja zapomniałam się pochwalić i teraz nie wiem, czy jeszcze jest w obiegu.

Z tymi kolorowymi magazynami jest taka sytuacja, że wychodzą na jakieś trzy miesiące przed terminem i zanim się pokapujesz, że jesteś w gazecie – tej już dawno nie ma, bo jest nowa. Jeśli na przykład jest styczeń, to znaczy, że wychodzi numer wiosenny. Wiosną – choć wieje i zacina – oglądamy modę plażową. Latem z kolei szykujemy szuby. I tak dalej.

Tak czy siak, jeśli ktoś chce poczytać ten mój konkursowy esej, powinien się raczej sprężać. Chyba że ma obcykany kram w podziemiu. Facet sprzedaje stare gazety za pół ceny. Taki wtórny rynek. Kupujesz gazetę sprzed sezonu, bez ekstrasów, czyli z oberwanymi próbkami fluidów, jednak tanio. Taki second hand dla ducha. Lumpeks dla lansu.

Za ten wpis dostanę chyba manto od redakcji kolorowych pism dla kobiet. Może nie tylko dla kobiet, bo Top Gear też tam mają. I Playboya. I różne takie. Właściwie nie wiem, co jest dla kobiet, a co nie, bo przecież czytam właśnie różne takie, a jestem kobietą.

Wracając. Niedużo tego tekstu, ale już mówiłam, takie były warunki. W sensie że krótko i na temat. Sami Państwo wiedzą, że u mnie to raczej niemożliwe, tym bardziej zdumiewa mnie fakt, że wygrałam. Życie jest pełne niespodzianek.

Inna sprawa, że w takim magazynie dla kobiet aktywnych Shape jest wywiad ze mną. O pierwszej TAKIEJ polskiej powieści, czyli o „Last Minute”. Ale o tym już pisałam. W grudniu. Hm… W listopadzie?

Chyba mam przerąbane.

————————————————————————————————

PS. Sprawdziłam, styczniowy numer jest w obiegu. Ale nie będzie długo, bo przecież już… pierwszy stycznia!

11 comments

  1. Sylwia Kubryńska

    Ten kolor jest kolorem mojej duszy i dopóty dopóki nie wyplączę się z gordyjskiego węzła depresji, maluję wszystko na czarno.

  2. Baronowa

    Białe na czarnym źle się czyta. Ale jakoś przeboleję. To w Elle to to króciutkie coś pod koniec?
    A Shape to kiedy to było? Da się to jeszcze gdzieś przeczytać?

    A tak w ogóle szczęśliwość w Nowym Roku, mnóstwa publikacji, nowych genialnych książek, nie kończącej się weny 🙂

    • Chaiwat

      To add to your frustrations, she has a pendnig multi-million dollar civil case against Plewa and the Chicago police department (under section 1983 of the US Code). Who do you think foots that bill? Yup….taxpayers! We are paying the salary of a dirty cop, as well as the settlement for his actions that may be awarded to illegal immigrants. WHY AREN’T MORE PEOPLE FURIOUS??????

  3. Sylwia Kubryńska

    No źle, źle. Mnie też jest źle. Shape długie, dwie strony, ale w grudniowym. Chyba się jeszcze da;)

  4. monika

    I jakie fajne filmy można w tym gazecianym lumpeksie dostać za 5zł. Nie wszystkie, bję sir, ale są perełki. Uwielbiam wrzeszczański kram, zostawiam tam fortunę.

  5. Dominika..l

    Dobra, to jade do Wrzeszcza kupowac Shape 😀 Czy kram z gazetami jest miedzy stanikami a recznikami plazowymi czy miedzy skarpetkami, a stoiskiem pt. „mamy wszystko, co chcesz”? 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s