26.10.2011 Hejt

Na moim blogu nie ma żadnego hejtu! To tak, jakbym pętała się po plemieniu Padong z gołą szyją, jakbym w semickim towarzystwie chełpiła się napletkiem.

W ogóle to jaja, bo w ciągu ostatnich czterech dni udzieliłam trzech wywiadów. Jeden dla radia, jeden dla gazety lokalnej i jeden dla takiej gazety o fitnesie. Dlatego teraz, podobnie jak Henryk Sytner, będę zachęcać moich czytelników do aktywności fizycznej w pracy i na wakacjach.

Przez ostatnie kilka dni wypowiedziałam tyle słów, że pisząc teraz ten tekst, dłubię w głowie poszukując jakiejś myśli niczym tanzański szympans wygrzebujący z łupin orzecha resztki miąższu.

Mój umysł, przepuszczony przez magiel pytań, stał się idealnie gładki, pozbawiony jakichkolwiek  refleksji, czy frapujących zagadnień. Właściwie jedyne, co mi po tym wszystkich zostało, to kolebiący się po pustej głowie wniosek, pytanie bez odpowiedzi, rzecz niepojęta dla mnie i reporterów, wciąż nieodgadniona i tajemnicza. Otóż podczas tego krzyżowego pożaru pytań, wciąż padało nieugaszone zdanie:

– Jak sobie radzisz z hejtem?*

Problem dotyczy mojego bloga, ściśle Najlepszego Bloga na Świecie i sami Państwo rozumieją, że nie mam bladego pojęcia, jak na takie dictum reagować. Rzecz w tym, że ja w ogóle sobie nie radzę z hejtem. A nie radzę sobie wcale nie z tego powodu, że sobie po prostu nie radzę, tylko dlatego że:

Na moim blogu nie ma żadnego hejtu!

Fakt ten odziera mnie z jakiegoś ważnego doznania, swoistego piętna blogerów łączącego tę społeczność w zgodnym bólu. To tak, jakbym pętała się po plemieniu Padong bez obręcz na szyi, to tak jakbym w semickim towarzystwie (oczywiście jako facet) chełpiła się napletkiem.

No głupio.

Szanowni Państwo! W Was jedyna nadzieja.

————————————————————————————————————————-

*hejt, (ang. hate) nienawiść, w tym przypadku jadowite komentarze pod wpisami na blogu. Wiem, rzecz trudna, ale konieczna. Czekam.

27 comments

  1. ptaśka

    Jakbyś miała życzenie, to ja Ci tu mogę trochę nahejtować 🙂 … (myślę)…. (myślę)… NO, kurczę, nie umiem :((((((

  2. Ewa

    Małe masz szanse 🙂 Musisz kogoś porządniej obrazić. Albo napisać coś bardzo oczywistego, w miarę prostym i zrozumiałym dla potencjalnych hejtowców językiem, którzy tutaj zaglądają. Tylko w tym chyba największy problem, że ci właśnie omijają Twojego bloga. Nie zrozumieliby nawet, gdybyś ich obraziła. Mogłoby być nawet gorzej. Mogliby Twoje obelgi odczytać jako komplementy i wysypać pod Twoim postem worek lajków.
    Beznadziejna sytuacja. Może jakaś lekcja prowokacji?

    • Sylwia Kubryńska

      Ewa, następny wpis będzie najbardziej obraźliwym i najbardziej prowokacyjnym wpisem na świecie. Coś wymyślę:)

  3. Malutka

    Weź Kubrycha sie raz spotkaj ze znajomymi zamiast tych wywiadów udzielać i literatów dopieszczać ! Bo od tej sławy to się już w …. poprzewraca niebawem ! ( dobrze mi poszło… ? ehehehhehe )

  4. tebebe

    mało ci hejtów, panienko z pomorza, czy tam skąd! nie w smak ci napletki u facetów?! to zryw do ziemi obiecanej! jak sie nie skończy to masoństwo, to sie nigdy nie skończy! won z internetu!
    stara lesba! komu dałaś, żeby mieć bloga?! urbanowi?

  5. Baronowa

    Żeby zostać zhejtowana (shejtowana?) trzeba było mieć bloga na onecie czy innym wp. Tam cała masa hejciarzy, co zjadą Cię nawet za wpis o haftowaniu krzyżykiem.
    @tebebe dobrze Ci idzie! dawaj więcej!

  6. monika

    Zgadzam się z tebebe. W ogóry a nie książki jakieś pisać. We łbie się babie przewróciło i pcha się po telewizjach i radiach.

  7. Dominika..l

    Moja jednoosobowa loza szydercow juz wymysla jakis hejt 🙂 jak tylko wymysle, to obiecuje, ze pod nastepnym Twoim wpisem dam taki komentarz, ze wszyscy sie schoaja 😀

  8. maz

    a gówno mnie obchodzi tebbbebe co ty oglądasz kogo uwielbiasz albo komu dajesz, spierd..i się więcej pajacu nie pokazuj

  9. Robaczek

    Frustracja. Oj chyba w realu nie idzie za dobrze. Może jednak warto coś zbudować zamiast niszczyć. Wszystkiego dobrego.

    • tebebe

      buda, niemiecko ruskie kondominy!

      pani prezes zooloza, melduje wykonanie kilku hejtów.
      czekam na kolejne zadania 😉

      • Sylwia Kubryńska

        I Żydzi! I Żydzi! !@#@RET$%$Y&I^*O*O&
        Medal wędruje do tebebe. Wkrótce kolejna ofensywa!

  10. maz

    Tak na koniec, uznałem, że winny jestem wyjaśnienia, postaram się krótko: Nie zetknąłem się wcześniej z Waszym blogiem, pierwszy raz wszedłem właśnie po audycji radiowej, z której wywnioskowałem że może warto, choćby dlatego, że nie ma tam tematów i atmosfery generującej tzw hejta – strona trafiła do zakładek.Następnego dnia, fakt frustracje spowodował wpis tebebe, postanowiłem zainteresować go moją osobą i może przekierować gdzieś indziej i poszło, dopiero następnego dnia światło zamrugało, najpierw zdezorientowała mnie łagodna riposta tebebe, później już tylko potwierdził wszystko Robaczek.sorry.

    • Sylwia Kubryńska

      A ja uważam, że bardzo ładnie się znalazłeś z tym hejtem:) pozdrawiam! PS. Obdzwoniłam paru gości i nikt poza mną się nie przyznaje do pisania tego bloga, więc jakby co: jestem jego jedyną autorką:D

  11. lilka

    Hej Kubryńska – co to za bezrobocie na tym blogu?! może wzięłabyś się do roboty i coś napisała?! Tutaj ludzie czekają, żeby poczytać wreszcie coś fajnego ;p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s