12.10.2011 Analiza blogosfery, czyli zmruż oko

Autorzy blogów traktują świat z perspektywy mocno popapranych frików, a popularność ich dzieł zależy od intensywności kuku na muniu.

O co w ogóle chodzi z tym blogowaniem? Po co są blogi? Jakie są ich rodzaje? Niewiele wiem na ten temat, ale spróbuję sprawę nieco rozjaśnić. W końcu to ja mam poprowadzić jakąś prelekcję w Hyde Parku podczas Blog Forum Gdańsk. To znaczy, w najbliższy weekend*.

Prawdę mówiąc, diabli wiedzą, po co są blogi. A rodzaje? No cóż, jak już pisałam, mamy różne takie:

  1. Blogi modowe. Szafiarki. Czyli chodźcie, zobaczcie moją szafę. Wyciągam z niej dziurawy obrus, okręcam się sznurkiem do snopowiązałek i prężę przed obiektywem. W skrajnych przypadkach: łowię niczym paparazzi najbardziej trzepnięte jednostki z ulicy, a potem narażam społeczeństwo na ciężkie doznania estetyczne. Ktoś chętny?
  2. Blogi, które mają być śmieszne. Już pisałam, ale powtórzę. Autorzy tych blogów traktują świat z perspektywy mocno popapranych frików, a popularność ich dzieł jest zwykle zależna od intensywności kuku na muniu. Komentarze czytelników zwykle ograniczają się do tekstów typu: „zsikałam się w majtki”. Ważne, by pisząc takiego bloga nigdy nie okazać normalności, normalność jest wielkim obciachem, samobójczą śmiercią blogera.   
  3. Blogi z recenzjami książek. Autorzy tych blogów zazwyczaj pozostają anonimowi i nic dziwnego. W innym przypadku dawno by już zostali aresztowani. Pozornie miłośnicy literatury, nie zostawiają suchej nitki nawet na największych dziełach. Uprzejmie proszę tego nie czytać.
  4. Blogi lajfstajlowe – a więc poradnik, jak żyć.  Zagadnienie to stało się ostatnio szalenie modne, nie należy się więc dziwić popularności akurat tej formy ekspresji. Odradzam jednak zasięgania rad u ludzi, którzy swój sposób na życie odnaleźli w blogowaniu.
  5. Blogi o dzieciach. Jeśli bloga pisze kobieta, to pisze często o dziecku. Zamiast się nim zajmować. Dzieckiem opiekuje się ojciec na zmianę z kotem i nianią. I tak nikt w domu nigdy nie zasypia, bo dziecko to jest apokalipsa, ósmy cud świata w połączeniu z jego końcem. Nie polecam.
  6. Blogi kulinarne. Ćwiartki bażanta posyp szczyptą szafranu, dodaj kardamon, listek rozmarynu i laskę wanilii. Na koniec spryskaj olejem z pestek figowych. Wstrząśnij, nie mieszaj. Składniki bez problemu kupisz w osiedlowym warzywniaku. Nie ma? Zostaje ci parówka z biedronki.
  7. Blogi takie i owakie. Do tych blogów zaliczają się wybitnie bełkotliwe wywody na temat ekonomii, poezji i obróbki skrawaniem. Na szczególne ostrzeżenie zasługują blogi polityczne. Jeśli więc chcą Państwo zachować trzeźwość umysłu i nie rzucić któregoś dnia laptopem o ścianę – radzę ich nigdy w życiu nie odwiedzać.
  8. Blogi o seksie. Znam tylko jeden taki blog, nazywa się Sex Wzbroniony i jak nazwa wskazuje – wstęp na tego bloga jest surowo wzbroniony. Wiem, ponieważ go sama prowadzę.
  9. Na śmierć bym zapomniała. Jest jeszcze Najlepszy Blog na Świecie*. Szczególnie odradzam, zwłaszcza że są w nim takie duby smalone, jak powyżej.

————————————————————————————————–

* http://www.blogforumgdansk.pl/

24 comments

  1. Anonim

    Oj… jest drugi Anonim. Ale to nie ja. Nie Gall, jakby 😉
    Żałuję bardzo, że od Gdańska i od Hyde Parku, dzieli mnie, bagatela, 500 kilometrów 😦

  2. Nivejka

    Kurczę, no! Mam problem z wpasowaniem się w kategorię. Pewnie dlatego że nie pisze najlepszego bloga na świecie tylko takiego zwyczajnego…;D

    • Sylwia Kubryńska

      To znaczy, że wykazałam w tym tekście nadmierną ufność wobec wymiaru sprawiedliwości… Obawiam się jednak, że krytycy książek są i będą zawsze bezkarni:((((

    • Sylwia Kubryńska

      terraustralis, pojęcia nie mam, jestem antytalencie technologiczne, ale być może to moja wina, pogrzebię w ustawieniach:) pozdrawiam!

  3. terraustralis

    Juz widze moje avatary.
    Jestem panikarzem. 🙂
    Trzymasz reke na pulsie You’re vigilant.

    Ja nie chce miec blogu o prostytucji. Ja chce sie prostytuzowac aby miec duzy naklad.
    moze nie wyrazam sie dosc wyraziscie.

  4. terraustralis

    Starowicza znam.
    Znaczy nie osobiscie.
    Jezlei Ty z Lwem to musisz byc slynna.

    Zrobilem wpis natym waszym blogu tych Wakacji po seks.
    Kilka miesiecy temu bylem na Phuket Tajlandia.
    Zenujace. 70-letni faceci z dziewczynami ledwie 18-letnimi a moze mlodszymi. Rodzice na wsi taka wysylaja aby sie prostytuziowala bo brak im pieniedzy. Ogladalem reportaze zrobione przez TV australijska o tych dziewczynach co sa wysylane ze wsi a potem duza przemoca przysposobiane do seksu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s