25.09.2011 Blog Forum Gdańsk 2011 c.d.

Zbliża się finał konkursu Blog Forum Gdańsk. O ile w ogóle mam prawo cokolwiek oceniać, podejmę próbę analizy blogosfery, czyli tego, co w necie krąży i jaki ma ciężar gatunkowy.

Świat wirtualny opanowały dzienniki internetowe i nie ma się co dziwować. Wszak ludzie zawsze mieli coś do powiedzenia. Niestety, nie zawsze mogli sobie pozwolić na wygłaszanie poglądów wszem i wobec, istniało bowiem prawdopodobieństwo, że (w zależności od panującego ustroju) mogli:

  1. Dostać odmowę z wydawnictwa
  2. Dostać wezwanie na komisariat
  3. Dostać bilet na wczasy w północnej części Związku Radzieckiego.

Teraz jednak nastała złota era demokracji, każdy może sobie publikować, co mu zaświta i tak oto mamy na świecie czterdzieści miliardów blogów.

Próbując znaleźć odpowiedź na pytanie: skąd, po co i dlaczego jest tyle blogów, przyznam, trochę żałuję, że czasy się zmieniły. Mógłby zostać chociaż punkt nr 3. Tylko w przypadku blogów modowych… Nie? Hm…

A propos mody, ostatnio w sieci zapanowała na blogi prześmiewcze o sporym natężeniu słów, za które musiałam beknąć w pracy z powodu pewnego donosu. Autorzy takich blogów traktują świat z perspektywy mocno popapranych frików, a popularność ich dzieł jest zwykle zależna od stopnia zaawansowania tak zwanego „zajoba”.

Komentarze czytelników tych blogów zwykle ograniczają się do tekstów typu: „jesteście boscy”, „kocham was”, „właśnie zsikałam się w majtki”. Odważniejsi próbują naśladować autorów i wskakują w podobną frazę, odsłaniając mniej lub bardziej oryginalnego pierdolca. Ważne, by pisząc takiego bloga nigdy nie okazać normalności, normalność jest wielkim obciachem, samobójczą śmiercią blogera.

Wracając do blogów modowych. Są tacy, którzy marzą o wielkim świecie. Chcą występować na czerwonym dywanie i puszyć się wśród jupiterów w gronostajach. Rozumiem. Ale pamiętajmy, że chodnik w przedpokoju z pogryzionymi przez Fafika frędzlami, to nie jest PRAWIE czerwony dywan. A sztuczny królik z plastikową złączką, prócz perspektywy nieodżałowanej podróży (patrz: punkt nr 3), nie ma nic wspólnego z syberyjskim lisem.

Jeśli więc nie posiadają Państwo dobrego fotografa ani bladego pojęcia o stylu – radzę kupić wędkę. Istnieje szansa, że mniej wkurzającym okaże się blog wędkarski niż kolejna darmowa reklama firmy H&M, która i bez tego sobie całkiem nieźle radzi.

Blogi lajfstajlowe. (Nie mogę uwierzyć, że napisałam to słowo.) A więc poradnik o tym, jak żyć, co myśleć, gdzie chadzać. Być singlem czy rodzicem, żoną czy mężem, artystą czy artystą? Ważne jest używanie w treści słów zagranicznych, a więc to słowo, które już napisałam, w co nie mogę uwierzyć i jeszcze takie różne, jak na przykład: masthew, enyłej, hejt, lajk.

Jeśli bloga pisze kobieta, to pisze często o dziecku, podczas gdy dzieckiem zajmuje się ojciec na zmianę z kotem i nianią, ale i tak nikt w domu nigdy nie zasypia, bo dziecko to jest apokalipsa, ósmy cud świata w połączeniu z jego końcem. Gotowanie z kolei jest surowo wzbronione, z gotowaniem współczesna blogerka absolutnie sobie nie radzi, a o kolejnych wpadkach kulinarnych informuje czytelników na bieżąco, co jest dosyć mocno trendy, a nawet kawai.

Kuchnią parają się raczej autorzy blogów kulinarnych i ja się na tym bardzo dobrze znam, bo choć zamieściłam tylko jeden przepis (na piernik kętrzyński), obserwuję od tej pory wzmożoną aktywność na wykresie statystyk, co świadczy o ogromnej popularności proponowanego wypieku.

Blogi o Gdańsku. Chodzi o to, że ta impreza to Blog Forum Gdańsk i jak sama nazwa wskazuje, cholernie ważne są tu blogi na temat tego miasta. Jeśli więc ktoś pisze bloga o Sątopach Samulewie, to generalnie wtopił. Nic jednak straconego, bo konkurs się jeszcze nie skończył, termin zgłaszania blogów upływa 28 września, można więc spokojnie przystąpić do stworzenia właśnie takiej formy.

Co tam jeszcze? Są przeróżne blogi, tych blogów jest ze czterdzieści, sam nie wiem co się w nich jeszcze mieści, są więc są blogi takie i owakie, są też blogi biznesowe, a nawet blogi z poezją. Na szczególną uwagę zasługują blogi polityczne. Jeśli jednak chcą Państwo zachować trzeźwość umysłu i nie rzucić któregoś dnia laptopem o ścianę – radzę ich nigdy w życiu nie odwiedzać.

Aha, zapomniałabym. Są, a raczej jest blog o seksie. Autorka tego bloga prowadzi również Najlepszego Bloga na Świecie*, ale to już inna historia.

Tak czy owak, zapraszam na imprezę do Centrum Hewelianum w Gdańsku, gdzie 15 i 16 października będzie można posłuchać, co właściwie mają do powiedzenia blogerzy z całego świata na tytułowym forum.

Ponadto coś mi mówi, że będzie piernik kętrzyński.

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s