22.09.2011 Facet

Wczoraj byłam na spotkaniu z czytelniczkami, które, jak sama nazwa wskazuje, były kobietami, a kobietami były z założenia i z premedytacją, bo to miało być spotkanie kobiet. Tak więc kobiety w różnym wieku przybyły na spotkanie ze mną, by porozmawiać o mojej książce, o blogu, o Woodym Allenie i o zmianie koła w Punto.

Ostatni wątek powstał w warunkach dość dramatycznych, bo rano, gdy spieszyłam się do pracy. A byłam już spóźniona, gdy nagle się okazało, że spełnił się jeden z moich koszmarów, mianowicie złapałam gumę.

Długo wpatrywałam się w zalegający w bagażniku zestaw młodego mechanika samochodowego i tylko czasem przerywałam stupor, by zatopić wzrok w wyświetlaczu komórki.

Po głowie biegały mi myśli niczym głodne szczury i tylko jedna z nich zdominowała resztę na tyle, by wprowadzić ją w  życie. Zadzwoniłam do Mikołaja i przerywając mu instrukcję obsługi lewarka, wyrzuciłam w słuchawkę stek przekleństw. A potem znów zastygłam nad bagażnikiem.

Nie jestem facetem. Nie jestem nawet w ułamku procenta. Nie znam się na zmianie koła w Punto. Nie rozumiem tego. Nie wiem, co to jest lewarek. Jaki lewarek? Te śruby są zapiekłe. Koło brudne. Gdzie to przyłożyć? Która to jest strona: lewa?

Tak, rozwiązałam zagadkę Einsteina. Tak, radzę sobie z układanką „T”. Tak, skończyłam techniczne studia. Ale, kurde belans, to wszystko było łatwe.

I tak sobie wesoło rozmawiałyśmy, my kobiety na spotkaniu kobiet, gdy nagle jedna z nich coś sobie przypomniała, coś jej zazgrzytało, zmarszczyła więc czoło i wypaliła takie oto zdanie:

– Ale zaraz, zaraz… mój znajomy powiedział, że jesteś autorką, która rozumie mężczyzn!

Szanowni Państwo, skończyły się siupy. Taka opinia zobowiązuje. Taka opinia stawia mnie po jednej ze stron damsko-męskiej barykady. I nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przytaknąć. Pewnie, że rozumiem! Rozumiem w stu procentach.

I właśnie dlatego z ulgą porzuciłam rozbabrane Punto i zawołałam Kazika. A Kazik z pasją popisał się umiejętnościami, przy których zagadka Einsteina jest zadaniem dla śliniącego się niemowlaka, a studia podyplomowe to żart.

7 comments

  1. tebebe

    Będę bronił einsteinów. Kiedyś sąsiad stolarz wyrzynał mi jakieś elementy w drewnie, które rozwiązywały jakiś tam inny problem w czymś tam. Nie powiem, ze ja jestem inteligencja, ale mam styczność 🙂 i on jakoś mnie z tej styczności kojarzy. Zdrowo i wesoło dogryzał werbalnie ynteligentom, trzymając w łapach narzędzie Boscha wysokiej klasy. Pytam go, kto odkrył, nazwał i okiełznał elektryczność, materiały sztuczne i stopy metali, żeby mógł sobie wyrzynać. Nie pamiętam już, czy popatrzył, czy popatrzał, ale i tak postawił na swoim. -Do tego,- powiedział potrząsając wyrzynarką- to trzeba wiedzieć jeszcze jak się zabrać.
    Co miałem odpowiedzieć.
    Murarz domy buduje, krawiec szuje ubrania, ale gdzie by coś uszył, gdyby nie miał mieszkania. La la la.
    No i pozdrawiam.

  2. Dominika..l

    Dobra, koniec zartow, Sylwia 🙂 rozumiesz facetow? Ok. Spotykamy sie i opowiem Ci takie historie, ze okaze sie, ze nie rozumiesz ich wcale. Albo jak zaczniesz mi tlumaczyc ich mocno pokretna logike, to zejdzie nam do poznej nocy, potem kupimy kolejne piwo, a po nim nawet ja zrozumiem facetow 😉

    • Sylwia Kubryńska

      Logika facetów nie jest pokrętna. To najprościej skonstruowane organizmy na Świecie. Dużo gorzej jest z kobietami;)

  3. Dominika..l

    To Ci powiem, ze gdybys poznala mojego najlepszego kumpla i mnie, to nie wiadomo byloby, kto jest mezczyzna w tej parze 😉 Przy nim moja konstrukcja jest prosta jak konstrukcja cepa, myslenie prostolinijne itp. Tego faceta logika jest bardziej zakrecona niz labirynt, a zeby do niego dotrzec, to trzeba w tym labiryncie jeszcze pokonac multum przeszkod na kazdym zakrecie.

    • Sylwia Kubryńska

      Zakręcona logika to oksymoron zakrawający na pretensjonalizm. Nie pokonuj żadnych przeszkód, po prostu odpuść. A logika się z miejsca wyprostuje:D

  4. Dominika..l

    Ja akurat interesuje sie tym, czyli sposobem rozumowania ludzi. Co mysla, czuja, w roznych sytuacjach, szczegolnie wsrod mlodziezy, ale nie tylko… Takze roznice w rozumowaniu facetow i kobiet sa dla mnie intrygujace, a wnioski, do ktorych doszlam po dlugich obserwacjach sa czasem zaskakujace 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s