16.09.2011 Samotność kołem się toczy

Rzuciły mnie wszystkie przyjaciółki. A jedna to nawet uciekła na Śląsk. I to wszystko w jednej straszliwej chwili.  Muszę przyznać, że miały powody. Jestem przeraźliwie zadufana w sobie, nieskromna, zapominalska i kapryśna jak dziecko. Zachowuję się głośno i nieprzyzwoicie. Nie dotrzymuję słowa. Obce mi są zasady savoir vivre. W dodatku nie umiem przepraszać.

I tak zostałam sama niczym Maciej Maleńczuk w piosence. Nie wiem tylko, w której, czy tej o dramacie samotności, czy o jej urokach? Tak czy siak, tylko Baśka mi została, ale ona mieszka daleko i nie ma czasu.

Gdy więc ciszę lodowatej obrazy przerwał post o treści: „no dobra, stęskniłam się za tobą, łobuzie”, poczułam, jak wali się w gruzy głaz z mojego serca. Wygrzebałam kartę kredytową, za resztki debetu kupiłam wino i lecę.

Przyjaciółka wita mnie serdecznie (wygląda na to, że mi wybaczyła) i mówi:

– Nic nie musisz opowiadać, wiem wszystko. Psa miałaś, chora byłaś, wideo upiekłaś, wiem, wiem, czytałam. Ale dzwoniła Baśka i pytała, czy to wszystko prawda i powiedziałam, że nie i ona strasznie się na ciebie obraziła…

12 comments

  1. anonim

    no tak, ty jak zwykle ciągle o sobie…. a co z przyjaciółkami? Pewnie ? po prostu – uznały rozsądnie – Sylwia jest taka i taka, dajemy sobie z nią spokój. A Sylwia sie rozczula nad sobą jaka to ona zła, egocentryczna i co tam jeszcze napisałaś? „przeraźliwie zadufana w sobie, nieskromna, zapominalska i kapryśna jak dziecko”. trochę biedne te przyjaciółki – nic o nich.. czy smutne, zawiedzione, podłamane – nie one są twarde, nie mają uczuć, po prostu rozczarowały się Sylwią i postanowiły zrezygnować. Są bardzo rozsądne. A teraz same muszą chodzić na grzyby, na przykład…

    • Sylwia Kubryńska

      Zawsze jest jeszcze taka ewentualność. Sylwia w akcie rozpaczy i egocentryzmu idzie sama na grzyby. Nic nie znajduje, za to znajdują ją kleszcze, zjadają i to jest koniec opowieści. Strasznie głupio jest samemu chodzić na grzyby….

  2. anonim

    Sylwia nie dopuści do tego, że zniknie- i co nikt nie będzie o niej pisał, zachwycał się, podziwiał, chwalił – dla relacji z jednego, nawet pięknego pogrzebu nie warto:( więc śmierć wśród kleszczy odpada. Poza tym, sama na grzyby… – no chyba, że te grzyby się później na fejsa wrzuci:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s