04.08.2011 Mężczyźni są z Marsa, a kobiety są z gruntu. Złe.

Całe życie jakoś się przekolebałam w dobrych relacjach z płcią przeciwną, ściśle z płcią zupełnie odmienną (nie napiszę, że brzydszą, bo i tak się już naraziłam). No więc całe życie się jakoś przekolebałam i, nie powiem, było całkiem zabawnie.

Lubiliśmy się, pożyczaliśmy sobie temperówki, graliśmy w piłkę nożną, zbudowaliśmy klub na strychu. Potem, kiedy dorośliśmy, pędziliśmy sobie bimber, chodziliśmy na piwo, słuchaliśmy płyt i, co tu narzekać, nie było tak źle.

Zwykłam myśleć, że chłopcy są całkiem w porządku, że w przeciwieństwie do dziewczynek nie wykazują skłonności do nabzdyczenia, a jak się dobrze trafi, to z takim chłopcem można ukraść kilka przysłowiowych koni.

Tu należałoby wspomnieć Krzysztofa K., inicjatora i głównego organizatora wyścigów ślimaków (z braku konia i ślimak dobry), który widząc mój niepohamowany apetyt, postanowił w trzeciej klasie podstawówki robić mi kanapki do szkoły. I robił!

Warto przywołać także wspomnienie Pawła S., wielbiciela tubifeksów, który przekonany o ich obecności pod skorupą lodu, w środku zimy urządzał imprezy na środku Jeziora Kortowskiego. Do dziś nie pojmuję, jakim cudem przeżyliśmy.

W każdym razie – wszystko było ok.

Ale któregoś dnia ktoś mi zaproponował (też facet!), żebym zaczęła pisać dla pewnego portalu. A miałam pisać o seksie, bo niby robię to zabawnie, druga sprawa że o tym seksie to w ogóle nikt nie pisze, a jeśli, to w sposób infantylny, albo po prostu: goła dupa, cipa, pizda, chuj. Wzięłam się więc za ten nieszczęsny seks, by oprócz gołej dupy miał jeszcze twarz i tu się zaczęły komplikować moje stosunki z mężczyznami. I nie chodzi tu bynajmniej o stosunki cielesne, bo seks jest przecież od zacieniania stosunków cielesnych. Tymczasem seks, niczym klin wbił się między mną a mężczyzną, rozłupał naszą przyjaźń i, co najgorsze, zniszczył moje relacje z czytelnikami płci męskiej. Jeśli już jesteśmy przy czytelnikach płci męskiej, to trzeba przyznać szczerze, że wpadli oni w furię. Bo przecież goła dupa daje radę, goła dupa jest na miejscu i nikomu nie wadzi. Goła dupa nie obraża, goła dupa się podoba, goła dupa przemawia. Ale żarty z anonsów panów na portalach erotycznych? Żarty z  impotencji? Żarty z dominacji? Żarty z otłuszczonych torsów plażowiczów? Bez jaj.

I tak, z całkiem przyjemnej blond pociechy zmieniłam się nagle w brzydką, tłustą feministkę, przekuwającą swoją frustrację w pseudo literaturę, a problem polega na tym, że żaden facet mnie nigdy nie zechce, bo przecież jestem brzydką i tłustą feministką.

Wszystko skiepściło do tego stopnia, że – by ratować resztki swojej pozycji w poukładanym świecie – muszę odszczekać wszystko, co napisałam. Obalić stereotypy. Że niby mężczyźni są z Marsa, kobiety są z Wenus, a Sex w Wielkim Mieście. I, co najgorsze, że mężczyźni kochają zołzy. Bzdura.

A więc:

  1. Mężczyźni, owszem, są z Marsa, ale kobiety są z Ziemi, a nawet z gruntu. Złe.
  2. Jeśli jednak kobieta będzie miła – facet, owszem, zabierze ją na orbitę, żeby sobie zobaczyła gwiazdy. A potem może nawet kupi jej mikser.
  3. Kobieta z racji punktu powyższego MUSI być miła, bo jak nie jest miła to normalnie kurwa sorry.
  4. Żaden mężczyzna nie ma brzucha. Ani tym bardziej, cycków. Dlatego może sobie chodzić z gołym torsem po mieście, podczas gdy, umówmy się, kobieta powinna się jednak zakryć. (Jeśli mężczyzna ma ochotę popatrzeć na gołą babę, to se ją wygugla.)
  5. Mężczyźni w ogóle są piękni, inteligentni i mili. Wszyscy. Nawet ten szalenie uprzejmy pan z czarnego BMW, który wczoraj chciał zaparkować akurat w tym samym miejscu, gdzie ja wjechałam, więc wiadomo, miał rację, że opuścił szybę i krzyknął do mnie: SPIERDALAJ! 

13 myśli na temat “04.08.2011 Mężczyźni są z Marsa, a kobiety są z gruntu. Złe.

  1. Tak to już jest. Jeśli jakaś kobieta,ceni sobie stan singielski wówczas oznacza to, ze jest brzydka, gruba i nikt jej nie chce albo co gorsza (o zgrozo!!!! – jest, tfu!, feministką za przeproszeniem) Jesteśmy po uszy uwikłani w stereotypy. A czy są jakieś stereotypy o facetach, którzy wybierają życie w pojedynkę? Czy to oznacza, że są grubi i brzydcy? Proponuję utworzyć listę powodów (stereotypów) dla których facet decyduje się być sam. Zaczynam:: gej (ale boi się tzw. coming out’u ) che, che lub tez he, he – też myślę stereotypowo.

  2. Bo wiadomo, że kobiety to słaba płeć… No i co my KOBIETY możemy wiedzieć?!
    Panowie, trochę dystansu do siebie, trochę uśmiechu jeszcze nikogo nie zabiło 🙂

  3. Przecież Ty jesteś ładna i wcale nie tłusta (czytaj: szczupła) i miła też. Sam widziałem . I w ogóle seks/ brak seksu* nie zepsuł naszej znajomości 😉

    * niepotrzebne skreślić

  4. To moze ja zaczne stereotypowo: Moj doktor twierdzi, ze jestem paranoikiem. Co prawda nie powiedzial mi tego, ale wiem, ze tak mysli. Niewidomy od paru lat, brak konczyn gornych i jednej dolnej, brak lewej gornej trojki, brak powonienia, a braki w czlonkach rozszerzone na ten najwazniejszy rowniez. W sumie to same braki, z wyjatkiem jednego zwoja, ale mowia, ze daje rade. Jak nie mysle, to nawet moge oddychac, jak mysle to juz nie, wiec musze myslec miedzy oddechami. Ostatnio poddałem się takiej operacji, żeby mój maly wydawał się większy – pomniejszenie dloni

Odpowiedz na Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s