05.05.2011 Frau Direktor

Tęsknię za ciszą. Męczy mnie kakofonia roszczeń, sygnałów, telefonów, kroków, słów. Chciałabym nie słyszeć uderzania drzwiami, pstrykania czajników elektrycznych, terkotu faksów. Szumu tłumnej codzienności. Dałoby się? Choć na chwilę? Godzinę? Minutę?

Zamykam się w iluzji mojej prywatnej, wygenerowanej jak sztuczna mgła ciszy i myślę o motylach w sztuttgarckim zoo. Motyle w sztuttgarckim zoo nie robią hałasu. Mają miękkie skrzydła, bezgłośnie poruszają się w wielkim, oszklonym motylarium. Żaden listek tam nie drgnie. Żaden wiatr nie muśnie. Dookoła kwiaty, drzewa. Dziesiątki skrzydlatych gatunków. I cisza. Raj.

Ja chce tam pracować. Rzucić wszystko, wyjechać do Sztuttgartu i do końca życia snuć się po krainie elfów. Oglądać barwne mozaiki na delikatnych skrzydłach. Czekać w bezruchu, aż paź królowej usiądzie mi na ramieniu. Trwać w szczęśliwie niezmąconej ciszy niczym kwiat lotosu na spokojnej tafli wody. Zbierać pyłek z nenufarów i karmić nim motyle…

A jeśli mi w tym zoo dokooptują jakąś szefową?!

Frau Direktor w nieskazitelnym uniformie Zookommando. Jaskrawą, nordycką, wyprostowaną. Bezwzględną poskromicielkę motyli. O, nie. Nigdzie nie jadę. Już to sobie wyobrażam. Już słyszę jak każdego ranka wpada ta niemiecka furia do mojego kawałka Edenu i krzyczy:

– Machen Sie die Schmetterlinge schnell putzen!

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s