20.03.2011 Sprostowanie do artykułu w GW „Być jak Charles Bukowski”

A jednak. Matka rację mieli. Mam ja za swój reportaż. Czasy się zmieniły i wprawdzie żaden Maliniak popularesem mi w twarz nie dmuchnął, za to całe stado internetowych Maliniaków wysączyło truciznę równie silną co substancje smoliste z pięciu paczek tego zacnego tytoniu.

Cóż, podobno każda publikacja zasługuje na swoją jatkę w Internecie, choćby miała być to najbardziej neutralna w świecie notka o rzekotce australijskiej.

Walka z rozszalałym żywiołem internetowych komentatorów jest jak komiczna ofensywa niejakiego Don Kichota, proponuję zatem wszystkim dziennikarzom i redaktorom zupełnie inną taktykę przekazywania informacji niż dotychczasowa. Wyjdźmy komentatorom naprzeciw i wyręczmy ich w znoju znieważania. Zamiast podawać nudną prostą wiadomość – okraśmy ją auto-oszczerstwem.

I tak, a myśl tej zasady, publikuję poniżej sprostowanie do mojego reportażu:

  1. Nie nazywam się Sylwia Kubryńska. Diabli wiedzą jak się nazywam, pewnie jakoś głupio.
  2. Moja głowa jest pusta jak dojrzały mniszek lekarski.
  3. Nie uważałam na lekcjach języka polskiego i dlatego – patrz punkt. 4
  4. Nie umiem pisać.
  5. Jeśli ktoś pisać potrafi (nie ja), to nic nigdy nie poprawia, a jeśli nie potrafi (ja), to niech lepiej nic nie pisze, dopóki się nie nauczy.
  6. Wydać książkę jest szalenie łatwo, każdy z wydawców tylko czeka, żeby wyskoczyć z pięćdziesięciu tysięcy złotych z powodu nieznanego nikomu debiutanta.
  7. Czytelnictwo w Polsce nie spada, ogłoszone niedawno wyniki badań czytelnictwa to stek bzdur, wystarczy wejść do tramwaju i spojrzeć – wszyscy czytają, np. smsy.
  8. Cała opisana powyżej historia, od pierwszego do ostatniego punktu to jeden kant (i bujda na resorach).

10 comments

  1. Henry Rackham

    Pani Sylwio,
    Następnym razem proszę nie czytać komentarzy.
    To piszą ludzie zawistni, z brakiem elementarnej umiejętności posługiwania się ojczystym językiem.
    A wpis: „Poza tym czytanie książek jest odchodzącym w przeszłość sposobem kontaktu ze światem” trąci głupotą autora –
    jeśli czytanie książek służy mu tylko do komunikacji, to nie SMS
    Z zasady nie czytam komentarzy, dla Pani zrobiłem wyjątek 🙂 .
    Tego się nie da brać poważnie
    Moja wypowiedz jest emocjonalna, więc proszę wybaczyć brak spójności myśli 🙂
    Pozdrawiam

  2. Dominika

    1. Glupio to znaczy jak? Trzeba umiec sobie wybrac glupie imie. Kunegunda czy Genowefa… nie, udziwnione. Proponuje imie Sylwia. Dobrze mi sie kojarzy. Nazwisko… Kowalska jakos tak pospolicie. Nowak tez… Hmmm… Proponuje Kubrynska. Ani udzinione ani pospolicie. No i juz mamy dla Ciebie imie i nazwisko. Zalozmy, ze taki pseudonim artystyczny do wypocin, ktory piszesz 😉

    2. Czyli generalnie jestes blondynka (oczywiscie nie urazajac blondynek). Ja tez. Ale farbowana. Musialam tez dopasowac kolor wlosow do poziomu inteligencji 😉

    3. Lekcje polskiego byly meczarnia. Szczegolnie z pania „Broda”. To dlatego nie umiem napisac slowa po polsku. Ale tak recznie. Boszzz… jak sie pisalo recznie?

    4. Wlasnie widac 🙂

    5. Nauka pisania jest ciezka. Ja pisze. Ale po co poprawiac, skoro pisze bezblednie? Jestem zbyt idealnie, zeby pisac z bledem. Bo jakie mozna zrobic bledy uzywajac slownika T9?

    6. No jasne. Skoro ja juz jestem idealna, nie robie bledow i pisze super extra ciekawe rzeczy, a K.K. Baczynski moglby tylko podziwiac moj kunszt literacki, to wlasnie czeka przed moimi drzwiami kolejka wydawcow. Poczekaj… Dzwonek do drzwi…
    OoO, dobrze, ze mieszkam na trzeciem pietrze, przynajmniej chlopaki marznac na dworzu nie musza 🙂

    7. SMSy som ciekawe. Bardzo lubiem dostawac od chlopaka sesemesika. Koffany chlopak, zawsze do mnie klika, kiedy jade do skool. Pamieta o mnie i lowjuje mnie ❤

    8. Zeby nie bylo, moje poprzednie siedem punktow tez jest bzdura… No, poza tym kawalkiem o moich blond wlosach… Ale caly czas walcze.

  3. tebebe

    artykuł w gazecie bdb. akcja, tempo i mało przymiotników 🙂
    wpisy pod artykułem piękne, szczególnie alchemika, ja nawet lubię te jatki. Szkoda tylko, że taka kompromitacja jest anonimowa. Ujawnienie nicków i wyprodukowanych wpisów mogłoby być odpowiednim zabiegiem w Piekle. Psy szczekają karawana jedzie dalej.
    w różnych miejscach wyświetla mi się dziś reklama:
    „Po co pisać! W Tak Taku masz 1000 minut”
    Miłego dnia!

    • Sylwia Kubryńska

      ja też lubię te jatki i ubolewam, że tak delikatnie było;) sytuacja wygląda tak: ja nie jestem anonimowa a oni owszem. Dlatego doszłam do wniosku że nie wiem jak się nazywam:] Niech będzie, że Gosia. Imię, w końcu bułhakowskie:D

  4. Dexter

    No co Ty Sylwia?! Przejmujesz się tym?? Przecież sama wiesz ile Cię kosztowało pracy, wysiłku i wyrzeczeń aby znaleźć się w miejscu gdzie teraz jesteś.. Poza tym głowa do góry i.. twardym trzeba być! Twardym jak Roman Bratny.. Nie miętkim!!

  5. majka

    Czółko i gratulacje! Wpadłam tu z wiadomego forum zajmującego się wiadomymi obyczajami, wiadomych instytucji, gdzie od dwóch – trzech lat szukam jakiegoś światełka w tunelu, albo pocieszenia ( ew. radochy, jak inni psioczą na wiadome instytucje 🙂 Twoja droga jest niezmiernie podobna do mojej, pełna zakrętów, ostrych jazd w dół i chwilowych odpoczynków na złudnych szczytach. Nawet przygodę z „Bliskim” miałyśmy taką samą 🙂
    Ok, wpadłam tu tak naprawdę, by powiedzieć Ci , że Twoja historia, Twoje samozaparcie i wiara, ze WARTO – dała mi powera na następne kilka miesięcy. Dziękuję.

  6. Ania

    Pani Sylwio,
    Serdecznie gratuluję ukończonego dzieła oraz siły, z jaką przebrnęła Pani od napisania do wydania książki.
    Z pozdrowieniami
    Ania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s