01.03.2011 Wiosna

Kupiłam kiedyś czerwony garnuszek wielkości dużego kubka – do gotowania dwóch jajek na twardo. Ów garnuszek dziś mi się przyśnił wraz z pomniejszonym do rozmiarów kurzego jaja  moim bratem Piotrkiem/Whisky, który zechciał mnie właśnie odwiedzić.

Whisky (najlepszy budowlaniec na Mazurach) dryfował w czerwonym garnuszku po powstałych z roztopionego śniegu wodach wokół mojego domu, poszukując z mozołem posezonowych usterek, szczelin w tynku czy popękanych rur.

Mimo sędziwego wieku – zbliżającej  się czterdziestki, Whisky wciąż nosi długie, rozczochrane włosy oraz słucha Bad Religion, podobnie jak jego syn, Marceli, który nosi długie rozczochrane włosy i słucha Bad Religion. Marceli jednak – prócz wymienionych podobieństw – kompletnie nie wykazuje zainteresowania sztuką budowlaną i przeskoczywszy w drzewie genealogicznym na wyższą gałąź postanowił zostać mistrzem w zupełnie innej dziedzinie – muzyce gitarowej. Wypierając jakiekolwiek skłonności inżynieryjne – gitara zdobyła serce Marcela i na zawsze wyeliminowała go z ekipy budowlanej ojca, zarówno na jawie jak i w snach.

Pomniejszony Whisky dryfował więc samotnie z papierosem i kielnią, wyrzucając z siebie siarczyste jak niedawny mróz przekleństwa, bezradny wobec swojego nowego rozmiaru, nieważny i zapomniany, a jednak wytrwały w tej nieławej pasji remontowej. Gdzieś między ciężkimi słowami zawarł swój bezsilny żal, że w tym domu jest ktoś młodociany i z pewnością niepomniejszony, wręcz odwrotnie – ktoś gwałtownie rosnący, kto zamiast w kółko rzępolić, mógłby przykładowo ruszyć dupę. W której mu się, nota bene, przewraca. Marceli, mając ojca w wyżej wymienionej, wszedł w dość jazgotliwą kombinację riffów i zerwał mnie z łóżka na równe nogi.

Porzuciwszy rozważania na temat odwiecznego jak pory roku konfliktu pokoleń, podbiegłam do okna. Za oknem świeciło słońce. Śnieg faktycznie trochę stopniał i mimo ogłuszającej muzyki – zdaje się, że usłyszałam skowronki. Król Błystek od tronu odmarzł, wierzbę pod oknem obsypały bazie. A pod wierzbą, kto tam? Czy to Whisky w czerwonym garnuszku? Nie? A jeśli nie on, to kto?

Ach, to ty…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s