20.12.2010 Unplugged

Mamy za oknem, co mamy, nie będę komentować. Informacyjnie tylko nadmienię, żeby było jasne, o co mi chodzi: za oknem mamy lodowaty mrok Erebu.

To znaczy, kto ma za oknem, ten ma. Bo ja na przykład – miewam nie tylko za oknem.

Wracam z pracy w piątek i rozmyślam z rozkoszą o weekendowym spoczynku na sofie przy kominku z książką i tak dalej, ewentualnie przy komputerze też, albo i może nawet przed telewizorem, przed kinem domowym; o adapterze, odtwarzaczu płyt z muzyką też myślę i sobie wracam do domu wesoło. Snuję plany i marzenia, błądząc po zakamarkach pamięci, co jeszcze fajnego mogę sobie robić w to zimowe popołudnie, wieczór, noc, następny i następny dzień wolny od pracy i wpadam znów na kolejne pomysły, że mogę na przykład upiec w piekarniku halibuta, albo w wersji „na szybko” odgrzać pierogi w mikroweli, różne takie, chociażby herbatę zaparzyć, kawę w ekspresie, a co.

Wreszcie, szarpana niepokojem północy zwanym powszechnie zajebistą piździawą, otwieram drzwi i wchodzę do domu i z miejsca czuję, że coś jest u diabła „kurewsko daleko od OK”.

Trzy minuty później wiem wszystko. I choć nie umiem znaleźć po ciemku zaległych rachunków z kategorycznie zamkniętej w weekend Energa S.A. – intuicyjnie znam wagę swoich problemów na najbliższe dni.

Powiem krótko: można przeżyć. Z całej rynkowej oferty świec polecam szczególnie wkłady do zniczy pakowane po dwie sztuki za 2.99, w Lidlu. Świecą jak jupitery.

2 comments

  1. Joszka

    Swietny tekst, gratuluje. Rozbawil mnie, uchachalem sie. Swietny komizm sytuacyjny. No, zrobila mi Pani dobrze, tym tekstem, dzien bedzie radosny, bedzie uplywal pod znakiem banana rysujacego sie na mojej twarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s