20.08.2010 You make me feel, like a natural woman

Nazywam się Andżelika Patrycja Magda. Jeżdżę kobiecym autem. Mały, krótki, wygodny, łatwo zaparkować. Pali chyba niedużo, Wojtek mówił, że mało. Wojtek mówi, że jak rozwalę auto, to mnie zabije, ale co tam, nie zabije. Zresztą, jakby nim walnąć to i tak trup na miejscu, takie pudełko. A ja nie rozwalę, bo powoli jeżdżę i tylko po mieście, do pracy, do reala i Wioletty, do studia paznokcia.

Tak, naklejam tipsy i rzęsy. Z tymi tipsami jest zabawa, bo szybko odrastają, a ja mam wzorki więc trzeba uzupełniać co i rusz. Ale Wioletta robi dobrze, trzeba jej przyznać, nie powiem. U nóg z kolei mam zasadę. Róż.

Albo frencz. Frencz najczęściej. Z diamencikami. Bez diamencików to głupio jakoś.

U nóg robię żel, nie akryl, zresztą na ręce też żel. Teraz się już nie robi akrylu, Wiola mówi, że akryl to wiocha.

A z rzęsami też zabawa, doklejać trzeba co dwa tygodnie, a to tanie nie jest. Ale tak się przyzwyczaiłam, że sobie nie wyobrażam. Bez paznokci też sobie nie wyobrażam. Jakbym łysa była.

Włosy robię dwa razy w miesiącu. Agnieszka mówi, że nikomu tak szybko włosy nie rosną. No, może mojej siostrze, bo to genetyczne. Obie takie dzikie jesteśmy. Jej – siostrze – też robi dwa razy, żeby odrostem nie straszyć. Na czarno jej robi, a mi balejaż. Platyna na koniec, żeby żółte nie były. Ale fryz ten sam, co siostra. Tylko kolor inny. A i tak, całe szczęście, że nie doczepiam, bo to dopiero jest koszt. Wystarczy, że na kosmetyki trzeba wydać. Lekko wymienię: krem na dzień, krem na noc. Rozjaśniający pod oczy, fluid, korektor. Z antyoksydantem. Z retinolem. Z wyciągami. Algi. Odżywki do włosów: prostujące, wygładzające, z jedwabiem, olejkiem z żożoby . Dalej: samoopalacz, utrwalacz opalenizny, nabłyszczacz. Płyn zmiękczający skórki, płyn wzmacniający płytki. Henna.

Depilacja. Wosk, pachy, nogi, bikini.

No i solarka. Opalanie natryskowe. Trzy razy w tygodniu, najmniej. Przestaje chodzić, zaraz dziwnie. Czegoś brakuje. I Wojtek goni, bo rzeźba w twarogu. Człowiek opalony zaraz inaczej wygląda, szczuplej.

Chcę się czuć kobietą, nie mam wyjścia. Tylko, że idzie na to wszystko kasa.

Ale za to auto, kobiece, pali niedużo. Na jedno wychodzi.

http://www.youtube.com/watch?v=ouQ3HeluFV4

3 comments

  1. Dorota

    Pani Sylwio… dziś odkryłam Pani teksty. I czytam i czytam… i przestać nie mogę. Fantastyczny język. Mistrzostwo! Pozdrawiam serdecznie z Gdyni.

    • Sylwia Kubryńska

      Bardzo mi miło i w ogóle dziękuję, swoją drogą uwielbiam Gdynię, sami przyzwoici ludzie tam mieszkają:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s