09.08.2010 Nie przychodź do mnie dziś w nocy

Zastanawiam się, ile razy będę pisać o niej i czy kiedyś ją tym pisaniem oswoję? Czy, jeśli ją znów gdzieś zobaczę, gdy przejdzie blisko i mruknie złowrogo niczym dziki kot – przestanę się wreszcie bać? Ile razy jeszcze będzie się o nogi ocierać, jeżąc mi włosy na karku? Człowiek się musi oswoić, mówią, przyzwyczaić, pogodzić, a nie…

Kiedyś przyszła w nocy, z ogoloną głową i twarzą Jolki. Cała w znamionach i bliznach, pocięta jak po operacji – czemu – jeszcze nie wiedziałam. Jakaś taka zagubiona była, pokręciła się bezradnie, aż zaległa mi na kolanach, a wtedy po raz pierwszy poczułam ten lodowaty strach.

Kilka lat później stałam przy łóżku, na którym leżał wielki guz na pozbawionej włosów głowie i tylko te drobne kości Jolki…  A ona znów się ocierała o nogi.

Była też w tej piwnicy, gdy mój dziadek po omacku szukał ziemniaków. Światło siadło, macał zgrabiałymi palcami po podłodze i nagle, zamiast ziemniaka – chwycił małą nogę Rysia. Dziadek zmagał się z tą cholerną piwnicą całe życie. Czemu to dziecko tak długo umierało? – miał w zwyczaju płakać po kielichu.

Czasem ją spotykam w szufladzie, gdzie skurczona, z twarzą Elżbiety, skarży się na brak tlenu, prosi o więcej powietrza…

Innym razem – po drugiej stronie okna mojej sypialni – stoi (mimo, że to drugie piętro) i patrzy z wyrzutem, jak nienakarmione dziecko. Wiem, że ma twarz Genka, który nie mógł przecież już jeść, nic…

I znów się boję.

Głupia. Przecież widziałam, czułam tyle razy! Przecież w snach przychodzi. Przecież miałam dać się pokroić, poćwiartować, miałam śmiać się z niej, miałam bawić się nią…

Miałam o niej napisać tysiąc prześmiewczych opowiadań i tak ją wykpić, tak zbagatelizować, żeby nic już nie straszyło, żeby żadna twarz…

Czy ktoś kiedyś widział we śnie własną?

2 comments

  1. Willis

    What honestly motivated u to post “09.08.
    2010 Nie przychodź do mnie dziś w nocy | Najlepszy Blog na Świecie*”?
    I actuallydefinitely enjoyed it! Thanks for the post ,Patricia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s