29.07.2010 Jasna strona pesymizmu

Jesteśmy narodem ponuraków, a to zobowiązuje. Więcej: to powód do dumy i, paradoksalnie, do radości.

Tylko tu mogę się poczuć tak swojsko. Nie ma nic piękniejszego od zaciętej miny współtowarzysza porannej podróży windą. Gdy dzień się zaczyna od utyskiwania, że pogoda do niczego, że w polityce bałagan, że pensja za mała – wypełnia mnie narodowa duma.

Uśmiech? Byle nie za wesoły. Wesołość wskazuje bowiem na pomylenie zmysłów, niezdrową fascynację życiem – symptom wariata. Śmiać, to ja się będę, panie, przy wódce. Zresztą, z czego tu się śmiać? Życie szare, ot. Ponure.

I tę ponurość uwielbiam. Od dziecka uczę się żyć w defetyzmie i nim się napawać. Przez dziecięce mozoły poszukiwań w mroku komunistycznej nocy chińskiej gumki, czy trampków na wu ef, przez licealne zbuntowanie na czarny kolor kiecki i bezdennie dołującą muzykę Pudelsów. Rozjuszonej Kory. Katatonicznych dźwięków Republiki. Prowokacyjnego Kultu. (Szczerze mówiąc, prócz Bananowego Songu, nie przypominam sobie żadnej wesołej polskiej piosenki, którą dałoby się słuchać). Dalej: przez studenckie upijanie się na smutno, upalanie się na smutno, ubieranie się na smutno, zaczytywanie się na smutno, wreszcie – przez niekończące się nocne rozpatrywanie korzyści wynikających z samobójstwa, aż po dzisiejszy cynizm i konsekwentne unikanie kontaktu z radosnym głosem telewizyjnego spikera.

Święta Polskie. W kwestii wyższości Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem – wybieram Święto Zmarłych. Nie bez powodu w okolicy tej daty są moje imieniny. Fakt, że prócz zniczy, cmentarnych chryzantem i octowych lizaków – nie można specjalnie zahandlować – przyprawia mnie o euforię. Żadnych reklam z okazji tego wspaniałego święta. Żadnych piosenek o wesołych zającach, mikołajkach, miłości, radości… Przeklęty halloweenowy trend psuje mi tradycję tego przeczystego sacrum. Instynktownie wypieram jednak fałszywe nuty, by napawać się narodową tradycją depresji.

Pogoda w Polsce. Kto by zniósł nieustające upały, hałaśliwych letników, bananowe towarzystwo odwiecznej beztroski? Błagam. Po lepkim od potu, wakacyjnym tygodniu wracam stęskniona na moją wietrzną północ i modlę się o deszcz, co zmyje ze mnie uwierający plażowy piasek, a wraz z nim całe to idiotyczne rozdygotanie. Co przywróci smutek. Smutek bowiem jest niezbędny, bez niego ani rusz. Ja się smutkiem urodziłam, mi smutek bajki opowiadał na dobranoc. Jak wszyscy w tym kraju, smutek mam na śniadanie, obiad, kolację. Wsypuję go do kawy porannej, żeby broń Boże nie zostawiać go, zapomnianego w kuchennej szafce, bo biedny umrze ze smutku i wtedy co? On musi być, obecny zawsze od rana do wieczora i we śnie. To moja małpa, co mi siedzi na ramieniu, blisko ucha i szepcze epitafia. Jak anioł stróż, zawsze przy mnie stoi. Szlag by mnie trafił, gdyby mi go w jakiejś słonecznej aurze zabrakło.

Polska rozrywka? Mój Boże, czy ktoś lubi te nasze komedie? Czyż na absurdach Rejsu i śmiertelnej powadze Czterdziestolatka nasz polski dowcip się nie zakończył? Nie ma nic gorszego od durnowatego Lejdis i nic lepszego niż Dom Zły.

Każdemu odradzam zabawę w tym kraju. Nie tędy droga, nie oszukujmy się. My jesteśmy od narzekania, czarnowidztwa i depresji. Robimy światową karierę na rozpaczy. Jak karnawał w Rio – u nas jest słynny pogrzebowy kondukt. Ba, jesteśmy nawet lepsi, nigdzie na świecie tak długo nie trwają pogrzeby.

I niech tak zostanie. Niech każdy robi to, co umie najlepiej.

6 comments

  1. tebebe

    Jeszcze dorzucę, bo mi się skojarzyło. Właśnie czytam „Białą gorączkę” Hugo-Badera. Pisze tak: „Rosyjska dusza jest jak spaniel, nawet jak mu jest wesoło, ma mordę rozpaczliwie smutną.”

  2. zimny

    Podoba mi się zarówno ten jak i poprzedni wpis. Posiadasz dużą dostrzegalność małych spraw. Tak, człowiek jest pazernie leniwy, nieprzystosowany do koegzystencji z oryginalnością. Jedynie w rozpaczy stajemy się lepsi. Na świecie i w ogóle. Hey!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s