09.06.2010 Najlepszy kochanek na świecie

Mikołaj mówi, że nie ma obciachu. Ewka chce to opić. Szwagier z Kiwaczkiem siedzą cicho, i tak mają po uszy tych moich skandali. Tekst przecież jest w temacie erotycznym, a w purytańskiej Polsce temat erotyczny szokuje nawet tych najbardziej „openminded”.

„Zaszufladkują mnie” – panikuję więc, na co Ewka wesoło, że raczej odszufladują, i słusznie, bo najwyższa pora.

To ja znowu, że okładka mi się nie podoba. Że ja bym takich butów nie włożyła nigdy. I czemu mój tekst jest, u diabła na końcu? „Last but not least” – pociesza Mikołaj i zauważa, że najfajniejsze piosenki są zawsze ostatnie na płycie.

Dobra. Po raz pierwszy w życiu moje literki znajdą się na PAPIERZE jakieś KSIĄŻKI, w dodatku na półce w KSIĘGARNI, w wielu księgarniach, podobno w całym kraju, ba, w Europie, na świecie, co ja mówię, w kosmosie! Oczywiście, żart tynfa wart, ale sieć najbardziej popularnych księgarni, jak to mówią, mam w kieszeni. Jedno z największych wydawnictw wszechświata wydaje właśnie antologię opowiadań, gdzie na burym końcu kolebie się mój „Najlepszy kochanek na świecie”.

http://www.replika.eu/

Do miliona fanów: uprzejmie proszę nie zapychać mi skrzynki gratulacjami, wszystko ma swoje granice;)

4 comments

  1. piotrdlaodmiany

    Tym, że na końcu, to się wogóle nie przejmuj. Na końcu bywa wniosek. Podsumowanie. Puenta. Albo taki myk, który nadaje nowe znaczenie temu, co było wcześniej (w kryminałach np.). W felietonach – jedno, dwa zdania wrzucające dystans.
    Gratuluję 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s