27.05.2010 Najgroźniejsza książka świata

„W czasach starożytnych patriarcha Ibrahim dotarł do doliny razem z Hagar i Ismailem, ich synem. I tutaj, na tej bezwodnej pustyni, porzucił ją. Zapytała, czyżby to była wola Boga? Odpowiedział, tak, to ona. I odjechał, skurwysyn.”

Obiecałam, że nie będę pisać, ale nic nie mówiłam o przepisywaniu.
Tak więc:

„Po odjeździe Ibrahima, Hagar karmiła dziecko piersią, aż w końcu zabrakło jej pokarmu. Wówczas wspięła się na wzgórze Safę, potem na Marwę, biegając w rozpaczy od jednego do drugiego, próbując dostrzec choćby jeden namiot, człowieka, wielbłąda. Niczego nie dostrzegła. I właśnie wtedy przyszedł on, Gibril i pokazał jej źródło Zamzem. A więc Hagar przeżyła. Lecz, czy dlatego teraz gromadzą się tam, w dolinie, pielgrzymi? Czy po to, by uczcić jej ocalenie? Nie, nie. Oni świętują zaszczyt, jakiego dostąpiła ich dolina dzięki wizycie, tak zgadliście, Ibrahima.”.

Pomyślcie o tym.

2 comments

  1. Joszka

    Księga Bereszit 21.9-20: „(9)A gdy Sara ujrzała, że syn Hagar, Egipcjanki, którego ta urodziła Awrahamowi, szydzi z jej syna Icchaka, (10) rzekła do Awrahama: Wypędź tę niewolnicę i jej syna, nie będzie bowiem dziedziczył syn tej niewolnicy z moim synem Icchakiem! (11) Słowo to bardzo nie podobało się Awrahamowi ze względu na jego syna. (12) Lecz Haszem rzekł do Awrahama: Niech ci to nie będzie przykre, co się tyczy chłopca i niewolnicy twojej. Cokolwiek ci powie Sara, posłuchaj jej, gdyż tylko od Icchaka nazwane będzie potomstwo twoje. (13) Jednakże i z syna niewolnicy uczynię naród, bo jest on potomkiem twoim! (14) Wstał więc Awraham wcześnie rano, a wziąwszy chleb i bukłak z wodą, dał Hagar, włożył to wraz z dzieckiem na jej barki i odprawił ją. A ona poszła i błąkała się po pustyni Beer-Szewy. (15) A gdy wyczerpała się woda z bukłaku, porzuciła dziecko pod jednym z krzaków. (16) Potem odszedłszy, usiadła naprzeciw w odległości, jak łuk doniesie, mówiąc: Nie chcę patrzeć na śmierć dziecka. Siadła więc naprzeciw i głośno płakała. (17) I usłyszał Haszem głos chłopca, i zawołał anioł Haszem na Hagar z nieba, i rzekł do niej: Cóż ci to, Hagar? Nie bój się, bo Haszem usłyszał głos chłopca tam, gdzie jest. (18) Wstań, podnieś chłopca i ujmij go ręką swoją, bo uczynię z niego naród wielki. (19) I otworzył Haszem oczy jej i ujrzała studnię z wodą, a poszedłszy, napełniła bukłak wodą i dała chłopcu pić. (20) I był Haszem z chłopcem, a gdy podrósł, zamieszkał na pustyni i był łucznikiem.” Prosze, niech Pani rowniez pomysli, nie chodzi o wiare czy niewiare, ale zagladniecie do zrodel owej historii. Czy Rushdi nie zachowuje sie jakby mial patent na prawde, czyzby jego slowa stanowily objawienie jedynej prawdy?

  2. Sylwia Strączewska

    Czyżbym napisała choć słowo na temat prawdy? Wrzuciłam cytat z LITERATURY bez żadnego komentarza. A z prawdą to jedno i drugie ma pewnie niewiele wspólnego. Nie taki płacz umknął Twojemu Haszem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s