24.05.2010 Manifest milczenia

Tym czterem na krzyż zainteresowanym i psu z kulawą nogą przekazuję informację, że moje milczenie wynika z tego, że cokolwiek bym z siebie nie wydobyła, byłby to niezmiennie jęk ze studni depresji. I to nie z powodu klęski żywiołowej, bo do naszych uroczych Kaszub fala powodziowa jeszcze nie dotarła, ale z racji innej – stokroć gorszej, nieodpartej i kategorycznej jak tsunami – fali dekadencji.

Moje milczenie jest manifestem. Protestem przeciwko nieskończonej marności, która zalała ten świat.

Dopóki więc z telewizora nie zniknie tańczący pisarz, a ubrani w białe skarpetki frotte inteligenci nie przestaną rozprawiać na bankietach o stopach kredytowych, samochodach, trawnikach, białkowych dietach i gosposiach domowych – nie dotknę długopisu. Dopóki nie skończy się raz na zawsze radiowa emisja piosenek z ostatniej płyty Wilków – nie wcisnę choćby jednego klawisza klawiatury mojego komputera.

Nie będę pisać. To koniec.

No, chyba, że kulawy pies i te cztery zainteresowane moją twórczością osoby – niczym garsteczka prywatnych apostołów – przekonają mnie choćby o krzcie słuszności moich poczynań. Czego brawurowo sobie (nie powiem przecież, że światu!) – życzę.

5 comments

  1. Jeden z apostolow

    Pani Sylwio, mam nadzieje, ze Pani zartuje z tym niepisaniem. Sledze od dluzszego czasu Pani teksty, zarowno ostatnie krotkie formy jak i inne, te wczesniejsze owoce Pani tworczosci. Bardzo mi one przypadly do gustu. Pani pisanie ma ikre, ma to cos w sobie, co kaze zagladac co dnia w nadziei, ze moze spod Pani reki wyszedl jakis nowy tekst, ktorym sie Pani podzielila z nami czytelnikami, ze mna czytelnikiem.Mam adres internetowy Pani tworczosci w ulubionych:) Rozumiem Pani rozczarowanie masmediami, popkultura, tandeciarstwem itp. Ale jesli Pani jako Tworca, jako Twierdza, czegos co uwazam za wartosciowe sie podda, to co zostanie? Zostanie wlasnie to co Pania drazni i demotywuje. Niech Pani pisze, niech Pani nie zostawia nas wiernych czytelnikow. Pozdrawiam i czekam kolejnego tekstu.

  2. Klaudiusz

    Pani sie nie wyglupia, pani pisze dalej, ludzie czekaja, ja czekam, a pani co? Manifest milczenia oglasza? A gdzie silna kobieta, co pajaki dzielnie mordowala? Niech pani, bierze kapec piora i rozgniata kogo trzeba i jak trzeba,tych z manifestu, pani wie najlepiej jak. Licze na szybki oddzwiek.

  3. Obserwator

    „Pogrążyłam się w bezdennej otchłani rozpaczy” – rzecze ruda Anka z Zielonego wzgorza. Niech sie Pani w rudą Ankę nie bawi, tylko bierze się do roboty, sama Pani wie o tym najlepiej. Do boju! 🙂

  4. Chętnie przeczytam resztę

    a choćbyś miała kobieto swym słowem chociaż jedną duszyczkę uratować to pisz, pisz,pisz i nie zastanawiaj się czy warto………….. bo warto na pewno

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s